Sygnały z USA mylą graczy

Anna Borys
opublikowano: 2006-07-28 00:00

Na wczorajszej sesji notowania polskich obligacji mocno się wahały, jednak rynek zamknął się na podobnym poziomie jak dzień wcześniej. Przed południem papiery drożały. To efekt środowej publikacji raportu amerykańskiego banku centralnego (Fed), zwanej Beżową Księgą. W dokumencie znalazły się znacznie łagodniejsze prognozy wzrostu gospodarczego i inflacji, niż oczekiwał rynek. Inwestorzy potraktowali raport jako zapowiedź zakończenia cyklu podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.

Po południu dobry nastrój zepsuły znacznie przewyższające prognozy dane o zamówieniach na dobra trwałe w USA, które wzrosły w czerwcu o 3,1 proc. Inwestorzy spodziewali się 1,8 proc. Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych za oceanem także była zaskakująca i wskazuje na to, że gospodarka USA przyspiesza. Dlaczego dobre dane zostały źle odebrane przez graczy? Bo boją się oni, że Fed zmieni zdanie i nadal będzie podnosić stopy. O godzinie 15.30 rentowność dwuletnich papierów skarbowych wynosiła 4,86 proc. (bez zmian), pięcioletnich spadła do 5,32 proc., wobec 5,33 proc. dzień wcześniej, a dziesięcioletnich 5,51 proc., wobec 5,52 proc.