Sygnity żyje na kroplówce

opublikowano: 06-11-2017, 22:00

Dawna gwiazda IT przyznaje, że jest w procesie nieformalnej sanacji. Na złapanie oddechu pozwolił jej korzystny kontrakt z Pocztą Polską

Sygnity od pewnego czasu prowadzi rozmowy z wierzycielami i pracuje nad przygotowaniem planu restrukturyzacji. Jak twierdzą przedstawiciele spółki, jej partnerzy wykazują zrozumienie dla tych działań.

Na październikowej konferencji Piotr Wierzbicki, 
członek zarządu Sygnity, wśród celów finansowych restrukturyzacji 
wskazał m.in. poprawę cash flow na dużych projektach oraz konieczność 
odejścia od dużych, nierentownych kontraktów.
Zobacz więcej

PO LEPSZĄ PŁYNNOŚĆ:

Na październikowej konferencji Piotr Wierzbicki, członek zarządu Sygnity, wśród celów finansowych restrukturyzacji wskazał m.in. poprawę cash flow na dużych projektach oraz konieczność odejścia od dużych, nierentownych kontraktów. Marek Wiśniewski

Nieformalna sanacja

— Obecnie przechodzimy proces bardzo podobny do sanacji, tylko że bez formalnej ochrony prawnej. Rozmawiamy na temat rozłożenia spłaty zobowiązań finansowych, które mogą poczekać, i o tych, które mogą być zredukowane lub przekształcone. Gdybyśmy uważali, że nie da się porozumieć lub nie damy rady, to poszlibyśmy w ochronę prawną — mówi „PB” Piotr Wierzbicki, członek zarządu Sygnity ds. finansowych. W jego ocenie postawienie takiej firmy na nogi trwa przeciętnie od dwóch do trzech lat.

— Z takim bagażem zobowiązań finansowych nikt nie może oczekiwać, że spółka spłaci wszystko po roku. Partnerzy z nami rozmawiają, co oznacza, że wierzą w możliwość uzdrowienia spółki. Jesteśmy w ciągłym kontakcie z naszymi partnerami handlowymi i finansowymi. Wiadomo, że nie dalibyśmy teraz rady spłacić wszystkich zobowiązań i rozmawiamy z partnerami o ich wsparciu w procesie naszych zmian — mówi Piotr Wierzbicki.

Kroplówka od Poczty i Microsoftu…

Od dwóch tygodni do „PB” docierają z różnych źródeł informacje, że jednym z dużych wierzycieli Sygnity jest Microsoft.

Nasi informatorzy twierdzą, że pomimo iż spółka dostała wynagrodzenie za kontrakt z Pocztą Polską na dostawę licencji Microsoftu… sama nie reguluje zobowiązań wobec niego. Sprawdziliśmy. Okazało się, że faktycznie Microsoft jest jednym ze znaczących wierzycieli handlowych, z którymi spółka prowadzi rozmowy restrukturyzacyjne. Mimo że gigant jest ważnym partnerem, Sygnity nie może jednak traktować go inaczej niż innych wierzycieli handlowych czy finansowych.

W maju w wyniku przetargu Sygnity podpisało z Pocztą Polską kontrakt dotyczący sprzedaży i dostarczenia oprogramowania standardowego wraz z licencjami, który opiewał na blisko 50 mln zł. Kontrakt jest trzyletni. Według nieoficjalnych informacji Poczta przelała już na konta Sygnity pieniądze za trzyletnią umowę, natomiast niezapłacona faktura od amerykańskiej firmy to kilkanaście milionów złotych. Informację, że na konta Sygnity trafiły już pieniądze, na co pozwalały korzystne dla wykonawcy zapisy umowy, potwierdza zamawiający.

„Najkorzystniejsza oferta wyłoniona w postępowaniu przetargowym, złożona przez firmę Sygnity nie przewidywała płatności w ratach. Po zrealizowaniu przedmiotu umowy przez wykonawcę, nastąpiła płatność, zgodnie z jej zapisami” — informuje biuro prasowe Poczty Polskiej. Sygnity nie informuje, czy rozliczyło się z Microsoftem, powołując się na tajemnicę handlową.

Z tego samego powodu odpowiedzi odmówiło biuro prasowe Microsoftu. Na ograniczenie możliwości rozliczeń z kontrahentami wskazuje m.in. umowa Sygnity z instytucjami finansującymi. Zgodnie z jej zaktualizowanymi zapisami uległaby ona rozwiązaniu „w przypadku dokonania przez spółkę jakiejkolwiek płatności lub ustanowienia zabezpieczenia na rzecz jednego z kontrahentów, które nie zostały wcześniej przedstawione wierzycielom”.

...a wcześniej od PKO BP i Microsoftu

Nie jest to pierwsza sytuacja, kiedy dobre warunki u klienta w połączeniu z życzliwością dostawcy pomagają Sygnity. W październiku 2015 r. spółka informowała o podpisaniu wartej 16,3 mln EUR umowy z PKO BP na dostawę licencji Microsoftu. Wynagrodzenie miało być płatne w trzech równych ratach po 5,4 mln EUR, w terminie do października 2017 r.

Pod koniec grudnia 2015 r. spółka podpisała aneks, który zmienił warunki płatności w taki sposób, że zamiast trzech rat były dwie, w tym druga w wysokości 109 mln EUR płatna do końca października 2016 r. We wrześniu 2016 r. podpisała kolejną umowę z PKO BP. „W wyniku tego aneksu Sygnity otrzyma prawie 60 mln zł brutto od PKO BP pod koniec września tego roku, co zostanie odzwierciedlone w wynikach za rok obrotowy 2015/2016.

Zmiana harmonogramu płatności będzie miała istotny wpływ na sprawozdania finansowe Sygnity” — informowało Sygnity w komunikacie prasowym. Przypomnijmy, że rok obrotowy spółki kończy się z końcem września. Według nieoficjalnych informacji kontrakt z PKO BP także jest nierozliczony z dostawcą. Nie wiemy jednak, czy Sygnity otrzymało już z tego tytułu fakturę od Microsoftu. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sygnity żyje na kroplówce