Paul Nawrocki, okrzyknięty symbolem recesji gospodarczej w USA, wreszcie znalazł pracę. Były menedżer w firmie zabawkowej przez dwa lata chodził ulicami Manhattanu z tablicą ogłoszeniową. Prezentował na niej swój życiorys, starając się w ten sposób znaleźć nową pracę.
Stał się ulubieńcem dziennikarzy. Historia jego życia idealnie oddawała przyczyny zapaści i problemy dużej części Amerykanów. Zarabiał około 100 tys. USD rocznie i ma dom obarczony dwoma hipotekami.
W marcu w USA powstało 162 tys. miejsc pracy. Media twierdzą, że Nawrocki po raz kolejny stał się symbolem, ale tym razem wyjścia z recesji.