W lutym dojdzie do kolejnej próby sprzedania browaru w Zabrzu, z grupy Browarów Górnośląskich. Syndyk spółki rozważa złożenie wniosku o upadłość Strzelca, który jest winny firmie około 200 tys. zł.
W lutym ma zostać zorganizowany — piąty już — przetarg na zakup Browaru w Zabrzu, wchodzącego w skład będących w upadłości Browarów Górnośląskich.
Cena została ustalona na 18 mln zł.
— Wysłaliśmy oferty do ambasad, około 100 browarów oraz polskich placówek dyplomatycznych. Liczę, że do czasu przetargu znajdzie się inwestor— mówi Zbigniew Suliga, syndyk BG.
Z majątku BG do sprzedaży pozostał jeszcze browar w Raciborzu oraz budynek mieszkalny. Sprzedany już został browar w Siemianowicach Śląskich.
— Prywatny inwestor zapłacił za ten zakład 500 tys. zł. Była szansa, że kupi też Racibórz wyceniony na 700 tys. zł, ale ostatecznie transakcja nie doszła do skutku — dodaje Zbigniew Suliga.
Gdy w 1999 r. BG zostały postawione w stan upadłości, miały 72 mln zł długu. Na razie firma zdołała sprzedać majątek za ponad 17 mln zł. W 2000 r. Małopolski Browar Strzelec ku pił za 9 mln zł należący do spółki browar w Rybniku.
— Strzelec jest nam winny około 200 tys. zł za piwo. Jeżeli nie dostaniemy pieniędzy, złożę wniosek o ogłoszenie jego upadłości — twierdzi Zbigniew Suliga.
BG w ubiegłym roku ulokowały na rynku nieco ponad 135 tys. hl trunku.
Dla małych browarów mogą nadejść lepsze czasy. Wprowadzona większa ulga w podatku akcyzowym dla tych przedsiębiorstw (produkujących od 20 do 200 tys. hl piwa rocznie), uszczupli wprawdzie o blisko 2,5 mln zł wpływy do państwowej kasy w tym roku, pozwoli jednak małym firmom na funkcjonowanie. Widać też, że zainteresowanie małymi browarami wzrasta, czego przykładem jest ostatnia sprzedaż Siemianowic czy browaru w Bojanowie.