System informacji o nieruchomościach powinien powstać do końca 2007 r.

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-07-18 17:56

Do końca 2007 r. powinna zakończyć się budowa Zintegrowanego Systemu Informacji o Nieruchomościach (ZSIN)- uważa prezes Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii (GUGiK) Jerzy Albin.

Do końca 2007 r. powinna zakończyć się budowa Zintegrowanego Systemu Informacji o Nieruchomościach (ZSIN)- uważa prezes Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii (GUGiK) Jerzy Albin.

System pozwoli przedstawić stan prawny (własnościowy) nieruchomości oraz opracować jednolite, czytelne i precyzyjne zasady dokonywania wyceny nieruchomości w skali całego państwa.

ZSIN składa się z trzech komponentów: ewidencji gruntów i budynków, ewidencji podatkowej nieruchomości oraz nowej księgi wieczystej.

Jak powiedział PAP prezes Albin, budowa systemu w zakresie katastru rozpoczęła się w 2000 roku, a podstawy prawne do tworzenia systemu katastralnego w Polsce daje m.in. ustawa Prawo geodezyjne i kartograficzne.

Ustawa umożliwia również "tworzenie nowoczesnych rozwiązań w zakresie funkcjonowania wszystkich rejestrów publicznych i ich połączenia w jeden system tzw. zintegrowanego katastru" - powiedział Albin.

Prezes GUGiK przyznał jednak, że pojęcie Zintegrowanego Systemu Katastralnego nie funkcjonuje w zapisach ustawowych. Dodał, że potrzebna jest nowelizacja ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne, m.in. dlatego, by "była jasność, jakie są elementy składowe systemu katastralnego, kto za co odpowiada, w tym także, by była podstawa do odpowiedniego wydatkowania środków na jego realizację".

Wyjaśnił, że Polska zobowiązała się do nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego w dokumencie Unii Europejskiej "Partnerstwo dla Członkostwa z Polską" z 1998 r.

"W kilku dokumentach rządowych oraz dokumentach programowych PiS zwracano uwagę na potrzebę nowelizacji tych przepisów. Znalazła się ona w grupie ustaw priorytetowych" - powiedział. Dodał, że Urząd jeszcze w tym tygodniu skieruje projekt nowelizacji ustawy do ministra budownictwa. Wyraził nadzieję, że przedłożony przez Urząd projekt, przyspieszy prace nad nowelizacją ustawy.

Prezes Urzędu odniósł się do zastrzeżeń Najwyższej Izby Kontroli (NIK), która stwierdziła (w trakcie kontroli przeprowadzonej jesienią 2005 r.), że GUGiK nie był organizacyjnie przygotowany do budowy ZSIN. Zgodził się z Izbą, że zbyt mało osób uczestniczy w projekcie - w prace zaangażowanych jest 20 osób. Według niego, należy zwiększyć zespół co najmniej dwukrotnie. Występował on wielokrotnie o realizację tych potrzeb.

Albin podkreślił, że zastrzeżenia Izby dotyczą przede wszystkim sposobu realizacji budowy systemu, a nie tego, że coś nie zostało zrobione. Przyznał, że budowa systemu jest "przedsięwzięciem skomplikowanym, bardzo trudnym technicznie oraz logistycznie", ponieważ dane o ewidencji gruntów i budynków prowadzone przez powiaty są obsługiwane przez kilkadziesiąt różnych programów informatycznych.

Jak poinformował prezes, budowa systemu jest finansowana ze środków unijnych oraz budżetu państwa. Na przełomie lat 2004/2005 system został wdrożony w 50 ośrodkach. "W tej chwili realizujemy wdrożenie, finansowane ze środków Phare, w kolejnych 183 powiatach, a z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego będą finansowane pozostałe powiaty tak, aby "pokryć całą Polskę" - powiedział.

W latach 2000-2005 na budowę ZSIN wydano łącznie ponad 151 mln zł, dodatkowo planuje się przeznaczyć na ten cel ok. 770 mln zł, w tym 530 mln zł na unowocześnienie katastru nieruchomości. Na zinformatyzowanie ksiąg wieczystych oraz ewidencji podatkowej nieruchomości przeznaczono odpowiednio 180 mln zł oraz 60 mln zł.

"Roczny koszt funkcjonowania całego systemu wyniesie ok. 155 mln zł" - szacuje prezes. Wyjaśnił, że główny koszt będzie związany z łącznością oraz z zapewnieniem aktualności danych.

Poinformował, że w Sejmie jest projekt ustawy, która dotyczy zmiany ministerstwa nadzorującego budowę systemu - z Ministerstwa Budownictwa na resort spraw wewnętrznych i administracji, do którego kompetencji należy również informatyzacja. "To spowoduje, że część problemów będzie łatwiej rozwiązywać" - powiedział Albin.