Systemy zgłębiają anatomię danych

opublikowano: 28-07-2016, 22:00

Firmy zaczynają być bezradne wobec ogromu ilości danych. W ich analizie ma pomóc BDaaS.

Analityka big data to obecnie najszybciej powiększający się dział gospodarki. Według analiz IDC rozwija się sześć razy szybciej niż cała branża. Coraz więcej firm korzysta z Big Data as-a-Service (BDaaS), czyli analityki jako usługi. Rynek ten wzrasta w tempie 60,9 proc. w skali roku — wynika z raportu Sandler Research. W związku z ogromem danych w sieci coraz częściej przedsiębiorstwa nie są w stanie samodzielnie przetwarzać informacji i pozyskiwać w ten sposób potrzebnej im wiedzy. Ponadto dane te nieustannie się zmieniają. Dlatego firmy nie mają możliwości monitorowania choćby cen konkurencji na rynku. Próba ręcznych porównań wiązałaby się z zaangażowaniem dużej ilości analityków i pochłonęłaby znaczną ilość czasu, a do tej pory pożądane dane mogłyby się już zdezaktualizować. Z tego powodu menedżerowie coraz chętniej korzystają ze zautomatyzowanego procesu data harvesting, czyli gromadzenia i przetwarzania danych z np. największych porównywarek cenowych. — Dzisiaj dane gromadzone są nie tyle przez zespoły ludzi, co inteligentne algorytmy, potrafiące wnioskować i dostarczające firmom wyników w czasie rzeczywistym. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu systemów uczenia maszynowego oraz fuzzy matchingu, czyli algorytmu umożliwiającego automatyczne znalezienie i dopasowanie produktów, nawet pomimo różnic w ich nazwach, opisach czy kodach. Taki algorytm sugeruje, w których przypadkach ceny produktów są zaniżone lub zawyżone w stosunku do konkurencji, a w którym wystarczy je tylko nieznacznie zmodyfikować, aby móc przejąć pozycję cenowego lidera — wyjaśnia Jakub Kot, prezes Dealavo.

CENNE INFORMACJE: Wyciągając wnioski z płynących szerokim 
strumieniem danych, firmy zyskują wiedzę o rynku, klientach i 
konkurencji — mówi Piotr Prajsnar, prezes Cloud Technologies.
Zobacz więcej

CENNE INFORMACJE: Wyciągając wnioski z płynących szerokim strumieniem danych, firmy zyskują wiedzę o rynku, klientach i konkurencji — mówi Piotr Prajsnar, prezes Cloud Technologies. Szymon Łaszewski

Big data w chmurze

Do końca 2018 r. przepływ danych zewnętrznych w firmach ma się zwiększyć aż pięciokrotnie, prognozuje IDC, zaś globalna sieć według Oracle’a, do 2020 r. będzie liczyła ponad 45 Zettabajtów.

— Klasyczne systemy klasy business intelligence w firmach już dzisiaj nie są w stanie sprostać wolumenowi cyfrowych informacji, jakie dostępne są w sieci. W kolejnych latach ta sytuacja będzie się jeszcze pogłębiać. Rozwiązaniem jest wykorzystanie cloud computingu — komentuje Piotr Prajsnar, prezes Cloud Technologies. Już teraz 70 proc. firm korzysta z danych o użytkownikach gromadzonych w zewnętrznych hurtowniach big data, a według danych przedstawionych przez IDC, co drugie duże przedsiębiorstwona świecie ma stosować Big Data as-a-Service.

— Big data jako usługa świadczona w chmurze to kierunek ewolucji dzisiejszego biznesu. Wykorzystanie zewnętrznych danych to przede wszystkim cenne źródło biznesowych insightów dla firmy, dlatego niekiedy BDaaS określa się również mianem „Insight as-a-Service”, czyli konkretnych, rzeczowych, praktycznych wskazówek, pozwalających firmom rozwijać się na rynku i budować przewagę konkurencyjną — mówi Piotr Prajsnar. Big Data as-a-Service to kolejny przykład usługi IT wykorzystującej chmurę obliczeniową. Już dziś wydatki firm na usługi świadczone w tym modelu wynoszą 15 proc. ich budżetów na IT, a według szacunków IDC mają wzrosnąć do 35 proc. Oznacza to, że do 2021 r. rynek BDaaS może osiągnąć globalnie wartość 88 mld USD.

— Rosnący popyt na rozwiązania oferowane jako usługa dał się zauważyć już w minionym roku, jednak to właśnie pierwszy kwartał 2016 r. był pod tym względem przełomowy. Liczba zapytań dotyczących tylko usługi IaaS, czyli dzierżawy sprzętu, infrastruktury sieciowej i chmury, zwiększyła się o około 75 proc. względem tego samego okresu ubiegłego roku. Powód? Jest to rozwiązanie dużo bardziej przystępne cenowo, znaczenie ma także dostęp do sprzętu najnowszej generacji i krótki czas uruchomienia infrastruktury dedykowanej firmie — tłumaczy Krystian Fydrych z Atmana.

Analityczne korzyści

Według Gartnera do 2020 r. dzięki analityce big data 80 proc. procesów biznesowych w firmach zostanie zmodernizowanych. To dlatego, że firmom nie chodzi już o wspomniany wcześniej data harvesting, ale o osiąganie korzyści finansowych. W jaki sposób?

— Po pierwsze, Big Data as-a-Service umożliwia rozpoznanie realnych i aktualnych potrzeb oraz zainteresowań klientów. Pozwala także rozszerzyć katalog odbiorców usług czy towarów firmy. Po drugie, dane można wykorzystać do lepszego dopasowania działań reklamowych w sieci pod kątem konkretnego internauty. Po trzecie, analityka danych ułatwia proces monetyzacji zasobów cyfrowych posiadanych przez firmę i przekształcenia ich w kapitał rozwojowy czy strategiczny przedsiębiorstwa. Po czwarte, data enrichment, czyli wzbogacenie wewnętrznych systemów firmowych klasy BI (Business Intelligence), CRM (Customer Relationship Management), ERP (Enterprise Resource Planning) o zewnętrzne źródła danych. Dzięki data enrichment firmy mogą zweryfikować aktualność i przydatność zgromadzonych przez nie danych, integrując je z danymi od zewnętrznych dostawców — wylicza Piotr Prajsnar.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu