Sytuacja dojrzała do redukcji stóp

Konrad Soszyński
15-10-2001, 00:00

Sytuacja dojrzała do redukcji stóp

Głównym wydarzeniem ubiegłego tygodnia było zawarcie umowy koalicyjnej między SLD-UP a PSL. Zostały w niej zawarte zobowiązanie koalicji do utrzymania deficytu budżetowego w 2002 roku na poziomie nie wyższym niż 40 mld zł i utrzymania wydatków na poziomie równym tegorocznych w kategoriach realnych.

W przypadku zrealizowania budżetu 2001 zgodnie z nowelizowaną ustawą, może to oznaczać wydatki w roku przyszłym na poziomie 183 mld zł. Jednak przyszły minister finansów Marek Belka już teraz zapowiada, że jednym z pierwszych jego kroków będzie kolejna nowelizacja tegorocznej ustawy budżetowej. Skala tej nowelizacji może wynosić między 5 a 10 mld zł. Uwzględnia to spłatę zobowiązań wobec OFE i niższe niż założono w poprawce rządu Jerzego Buzka wpływy z podatków w bieżącym roku. W tej sytuacji trudno jest szacować, jaka będzie rzeczywista skala wydatków w przyszłorocznym budżecie, czy wyniesie ona 183 mld zł, czy też będzie waloryzowana wskaźnikiem inflacji kwotą wydatków dokonanych w tym roku, po uwzględnieniu drugiej nowelizacji tegorocznego budżetu. Gdyby miał miejsce drugi z opisywanych wariantów oznaczałoby to również wzrost deficytu ekonomicznego i może wpłynąć na ograniczenie skali obniżek stóp procentowych jeszcze w tym roku.

Mimo niepewności związanej z polityką fiskalną w przyszłym roku Rada Polityki Pieniężnej nadal pozostaje pod silną presją. Na RPP naciska PSL i SLD-UP, wysyłając w jej kierunku sygnały, że jeśli bank centralny nie zacznie szybko obcinać stóp procentowych Sejm podejmie kroki w kierunku zmniejszenia niezależności Rady i przeniesienia ustalania celu inflacyjnego na rząd (bądź rząd i bank centralny wspólnie). Jednocześnie brak jest oznak poprawy sytuacji gospodarczej. We wrześniu koniunktura w sektorze przedsiębiorstw przetwórczych była oceniana o 3 punkty niżej niż w sierpniu. Również wskaźnik optymizmu konsumentów był niższy niż w poprzednich miesiącach. Dodatkowo wciąż na niskim poziomie utrzymuje się tempo wzrostu podaży pieniądza. Wyniosło ono we wrześniu w kategoriach realnych (przy założeniu, że roczna inflacja we wrześniu wyniosła 4,7 proc.) 9,8 proc. licząc rok do roku.

Również dynamika podaży kredytów nie pozwala oczekiwać przyspieszenia tempa wzrostu gospodarczego w IV kwartale. Kredyty dla sektora przedsiębiorstw wzrosły realnie o 3,8 proc. licząc rok do roku, zaś dla gospodarstw domowych o 14,2 proc., wobec odpowiednio 4,1 proc. i 15,3 proc. w sierpniu. W tej sytuacji rośnie prawdopodobieństwo większego niż 100-punktowe cięcia w stopach procentowych na październikowym posiedzeniu rady.

Decyzji o obcięciu stóp sprzyjać powinna też rekordowo niska inflacja we wrześniu. Według moich szacunków, wyniosła ona 4,6-4,7 proc. r/r. W tym tygodniu spodziewam się kolejnych wzrostów złotego. Nie będą one zapewne już tak silne jak w minionym tygodniu. Szacuję, że we wrześniu produkcja przemysłowa wzrosła o 0,3 proc. w relacji do września zeszłego roku. Te dane sprowadzą prawdopodobnie kurs USD/PLN do poziomu 4,10. Podobnie jak złoty powinny zyskać obligacje skarbowe. Rentowność obligacji dwuletnich może spaść w tym tygodniu do 12 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Soszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Emerytury / Sytuacja dojrzała do redukcji stóp