Szachista zagra w BGŻ BNP Paribas

Rezygnacja Przemysława Gdańskiego z posady w mBanku dwa tygodnie temu miała ważną przyczynę. Według naszych informacji — pokieruje biznesem Francuzów w Polsce

Tomasz Bogus, szef BGŻ BNP Paribas, niespodziewanie w czwartkowe popołudnie złożył dymisję. Wszyscy pamiętający, jak długo trwały poszukiwania szefa banku, a potem, jak długo wybraniec rady nadzorczej był przysposabiany przez właściciela do nowej roli, byli mocno zaskoczeni informacją, że tak starannie selekcjonowany prezes odchodzi po zaledwie dwóch latach urzędowania. Z komunikatu wysłanego przez bank na giełdę niewiele można wyczytać poza gratulacjami rady nadzorczej dla odchodzącego menedżera. Według naszych informacji, Tomasz Bogus rozstał się z bankiem w zgodzie, po wypełnieniu misji polegającej na przeprowadzeniu i domknięciu fuzji BGŻ BNP Paribas z Sygma Bankiem. Niemniej rezygnacja ze stanowiska potwierdza informacje pojawiające się od pewnego czasu na rynku, że współpraca prezesa z właścicielem nie układa się tak dobrze, jak chciałyby obie strony. Inwestor z Francji, o czym wie wielu polskich menedżerów, do łatwych pracodawców nie należy. Z drugiej strony Tomasz Bogus, przez wiele lat prezes Banku Pocztowego, był przyzwyczajony do daleko zakrojonej samodzielności działania i nie pracował wcześniej tak blisko z zagranicznymi właścicielami.

Zobacz więcej

PREZES OD KORPORACJI:  Przemysław Gdański to jeden z największych ekspertów od bankowości korporacyjnej w Polsce. Przez ostatnie dziewięć lat kierował pionem korporacyjnym w mBanku i w tym czasie urósł on do rangi rynkowego lidera. Wcześniej zasiadał w zarządzie Pekao i Banku BPH. Fot. ARC

Dream team

Niespodziewane odejście prezesa BGŻ BNP Paribas, jednej z największych instytucji finansowych na rynku, w oczywisty sposób wywołało spekulacje o następstwo na tym stanowisku. Oficjalnie bank jest w procesie poszukiwania nowego szefa, choć nie wydaje się możliwe, żeby nie miał murowanego kandydata do tej funkcji ogłaszając dymisję. Biorąc pod uwagę formę rozstania — za pełnym porozumieniem stron — prawdopodobnie dymisja została ogłoszona, kiedy nazwisko następcy zostało już zatwierdzone przez Paryż. Na razie jest ono trzymane w tajemnicy, która jest na tyle pilnie strzeżona, że nawet zarząd banku podczas spotkania z radą nadzorczą w miniony piątek dopytywał się, kto obejmie funkcję prezesa. Według naszych informacji, nie padła żadna wiążąca deklaracja. Przedstawiciele banku usłyszeli tylko, że na liście kandydatów jest Przemysław Gdański, który niedawno zrezygnował z pracy w mBanku, a na giełdzie są też nazwiska byłych menedżerów Alior Banku: Krzysztofa Czuby, a nawet Wojciecha Sobieraja. Zestaw potencjalnych kandydatów nie jest przypadkowy, bo wszystkich łączy jedno: znajomość z Józefem Wancerem, szefem rady nadzorczej BGŻ BNP Paribas, a w przeszłości wieloletnim szefem Banku BPH z czasów jego świetności, gdy należał do pierwszej trójki banków w Polsce. Z tamtych lat zostały tylko wspomnienia i grupa menedżerów, podwładnych byłego prezesa, o których mówiło się „dream team”. Przemysław Gdański nie należał do najbliższego kręgu współpracowników Józefa Wancera, ale według naszych informacji, to właśnie on ma największe szanse na objęcie schedy po Tomaszu Bogusie. Pogłoska o tym, że wieloletni szef bankowości korporacyjnej w mBanku ma nową posadę, pojawiła się natychmiast po tym, jak ponad tydzień temu mBank poinformował o odejściu. Przemysław Gdański na tyle pewnie czuł się i w swojej roli, i w zarządzie tego banku, że żadne inne powody dymisji, jak perspektywa objęcia eksponowanej posady, nie wchodziła w grę. Trudno zresztą spodziewać się, żeby sześciokrotny finalista mistrzostw szachowych juniorów i posiadacz tytułu mistrz FIDE nie miał zaplanowanych z wyprzedzeniem wszystkich ruchów.

Powrót do Paryża

Kiedy kilka dni temu na jego na profilu facebookowym pojawiły się zdjęcia z Paryża, zwolennicy tezy o przejściu byłego wiceprezesa mBanku do BGŻ BNP Paribas znaleźli potwierdzenie spekulacji.

 

Jednak według naszych informacji, Przemysław Gdański był we Francji, w podróży służbowej, ale z klientami mBanku. Wszystko jednak wskazuje na to, że niedługo pojawi się tutaj ponownie na szkoleniu, jakie BNP Paribas funduje wszystkim zatrudnianym zagranicznym menedżerom. Tomasz Bogus spędził pół roku na korporacyjnej emigracji. Nie będzie to zresztą pierwsza praca Przemysława Gdańskiego dla francuskiego pracodawcy, bo w 2005 r. kierował w Polsce Caylon Bankiem, korporacyjnym i inwestycyjnym ramieniem grupy Credit Agricole. Rok późnej został wiceprezesem Banku BPH, przejmując odpowiedzialność za klienta korporacyjnego. Po fuzji z Pekao wszedł do zarządu połączonego banku, ale w 2008 r. zdecydował się przyjąć propozycję Mariusza Grendowicza, nowego szefa BRE Banku (również jednego z członków dream teamu Wancera), i zająć się budową pionu korporacyjnego w mocno detalicznie przechylonym banku. Na stanowisku pomimo rozmaitych przeciwności wytrwał niemal 10 lat, porządkując i umacniając na rynku korporacyjny biznes banku. Jeśli nasze informacje potwierdzą się, nowe stanowisko w BGŻ BNP Paribas obejmie w listopadzie.

 

Artystka w Pekao

Pierwsza kobieta w zarządzie banku od czasów Alicji Kornasiewicz. Roxana Ciurysek-Gedir wraca do Polski po 20-letniej emigracji. W piątek z zarządu Pekao odszedł Adam Niewiński, odpowiedzialny za klienta zamożnego, a na jego miejsce wyznaczona została Roxana Ciurysek-Gedir, osoba szerzej w Polsce nieznana, ale o bardzo interesującym CV. Karierę zaczynała w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju, w departamencie finansów, w czasach, kiedy w jego zarządzie Polskę reprezentował Jan K. Bielecki. Później pracowała dla kilku międzynarodowych banków: Merrill Lynch, JP Morgan, Rothschild i ostatnio Credit Suisse, specjalizując się w obsłudze bogatych klientów. Bankowość stanowi tylko część aktywności nowej wiceprezes Pekao, drugą jest sztuka: film i fotografia. Wypracowała własny styl obróbki fotografii, polegający na przeniesieniu zdjęcia na aluminiową powierzchnię, którą następnie inkrustuje diamentami i kamieniami szlachetnymi. Jedna z jej prac była eksponowana podczas prywatnych spotkań Erica Schmidta, szefa Alphabetu, w czasie jego pobytu w Davos. Pracę w Pekao rozpocznie od stycznia przyszłego roku.

 

71,9 mld zł Taka była wartość aktywów BGŻ BNP Paribas na koniec czerwca. Daje mu to szóste miejsce pod względem wielkości bilansu.

4,8 proc. Taki jest udział banku w rynku kredytów. Bank kontroluje też 4,54 proc. rynku depozytów.

32,2 proc. Taka część rynku kredytów w segmencie agro należy do banku. W segmencie depozytów ma 12,3 proc. udziałów.

 

OKIEM ANALITYKA
Bank musi ostro gonić rynek

ANDRZEJ POWIERŻA, analityk DM Citi Handlowy

BGŻ BNP Paribas jest po trwającej trzy lata fuzji. Po tak długim czasie trudno powiedzieć, czy założone oszczędności kosztowe zostały wypracowane czy nie. Przedmiotem akademickiej dyskusji są już dywagacje, czy fakt, że koszty są na poziomie sprzed fuzji to dobrze czy źle, czy byłyby wyższe w ramach organicznego wzrostu czy nie. Konsekwencją tak długiego procesu jest to, że bank musi teraz gonić rynek, wrócić do twardego boju o klienta na każdym odcinku: detalicznym, małych i średnich firm, a nawet w mateczniku — na rynku rolnym. Choć tu wciąż jest mocny, to konkurencja mocno się zaostrzyła i w przetwórstwie żywności BGŻ stracił część udziałów. Największa praca jest do wykonania w detalu — tu straty są największe. Rynek jest konkurencyjny i gdy ktoś tak długo zajmuje się sobą, zostaje w tyle.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Szachista zagra w BGŻ BNP Paribas