Szałamacha: zarząd EkoFunduszu był nieskuteczny

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 2006-06-08 13:49

Zarząd Fundacji EkoFundusz był nieskuteczny, dlatego konieczne było odwołanie trzech z pięciu jego członków. Trzeci członek zarządu zostanie niebawem wyłoniony w drodze konkursu - poinformował w czwartek w Sejmie wiceminister Skarbu Państwa Paweł Szałamacha.

Zarząd Fundacji EkoFundusz był nieskuteczny, dlatego konieczne było odwołanie trzech z pięciu jego członków. Trzeci członek zarządu zostanie niebawem wyłoniony w drodze konkursu - poinformował w czwartek w Sejmie wiceminister Skarbu Państwa Paweł Szałamacha.

24 maja br. Rada Fundacji EkoFundusz odwołała z zarządu fundacji Mariannę Nyczaj, Krzysztofa Szamałka i Janusza Ostapiuka. W zarządzie pozostali Stanisław Sitnicki i prof. Maciej Nowicki. O odwołanie zarządu wnioskował resort skarbu argumentując, że zarząd nie realizował planu finansowego.

"Przede wszystkim w ostatnich trzech latach nastąpiła rozbieżność pomiędzy planowaną wysokością wydatków na realizację projektów środowiskowych a ich rzeczywistym wykorzystaniem" - powiedział w czwartek w Sejmie Szałamacha, odpowiadając na pytania posłów.

Jak informuje PAP, zdaniem wiceministra, nieskuteczność zarządu pogłębiała się z roku na rok. "W latach 2003-2005 wskaźnik planowanych wydatków w stosunku do realizacji wyniósł 77,69 i 59 proc. Te dane pokazują wysoką nieskuteczność zarządu. Ponadto Fundusz w ciągu ostatnich lat zdecydowanie zwiększył wydatki na swoje potrzeby" - dodał.

Od 1998 roku wydatki te wzrosły z 3 mln zł do prawie 7 mln zł.

Szałamacha przypomniał też, że zarząd pobierał bardzo wysokie wynagrodzenia, sprzeczne z ustawą kominową. "Te wynagrodzenia wynosiły w przypadku prezesa 12-krotność przeciętnego wynagrodzenia w kraju. NIK zwrócił na to uwagę i zalecił radzie EkoFunduszu wyegzekwowanie tej nadwyżki od zarządu" - powiedział wiceminister.

Henryk Milcarz (SLD) i Jan Szwarc (SLD) zapytali przedstawiciela Ministerstwa Skarbu Państwa, czy w związku ze zmianami w Fundacji nie wystąpiło zagrożenie utraty przez Polskę możliwości finansowania inwestycji ekologicznych. "Tego typu wydarzenia mogą doprowadzić Polskę do utraty 550 mln zł na inwestycje ekologiczne" - powiedział Milcarz.

Przypomniał, że 23 maja 2006 r. zagraniczni donatorzy opuścili spotkanie z zarządem EkoFunduszu z zamiarem powiadomienia o zaistniałych faktach swoich rządów, zapowiadając rozważenie zasadności dalszego finansowania EkoFunduszu. Była to reakcja na podjętą przez Polskę próbę odwołania zarządu fundacji w tym jej prezesa prof. Macieja Nowickiego.

Szałamacha wyjaśnił, że prowadzone są rozmowy z krajami donatorami w celu rozwiązania sytuacji patowej. "Jestem przekonany, że jesteśmy na dobrej drodze" - dodał.

EkoFundusz został powołany umową międzypaństwową o konwersji polskiego długu w ramach Klubu Paryskiego. Jego źródłem przychodów są wpływy z ekokonwersji polskiego długu, wynikające z umów Polski ze Stanami Zjednoczonymi, Francją, Szwajcarią, Włochami i Norwegią. Odpowiednie kwoty z tego tytułu zagwarantowane są corocznie w ustawie budżetowej w dziale "obsługa zadłużenia zagranicznego" i regularnie wpłacane na konto EkoFunduszu z budżetu państwa, jako zobowiązanie Polski wobec krajów-donatorów.

Od 1995 roku, po porozumieniu ze Stanami Zjednoczonymi, wpłaty na konto EkoFunduszu w wyniku ekokonwersji 10 proc. długu wobec USA stanowią corocznie równowartość 24,2 mln USD.

W latach 1992-2005 łączne przychody z tytułu ekokonwersji polskiego długu wyniosły około 400 mln USD, co stanowi około 70 proc. całości kwoty, jaką EkoFundusz ma otrzymać w okresie 1992- 2009. Fundacja otrzyma w najbliższych 4 latach co najmniej kolejne 170 mln USD. W 2005 roku w przeliczeniu na złotówki wpływy z ekokonwersji długu wyniosły 146 mln zł zaś wpływy z odsetek bankowych osiągnęły kwotę 10,52 mln zł.

WST, PAP