Wiadomość o planowanym przez amerykański rząd przejęciu tzw. złych długów od spółek finansowych i uruchomieniu działań mających na celu wyprowadzenie rynku nieruchomości z zapaści przełożyła się na największe od sześciu lat wzrosty na Wall Street. Inwestorom z Azji udzieliła się euforia. W Tokio drożały spółki finansowe, m.in. Mitsubishi UFJ Financial Group i Mizuho Financial Group. Dwa największe notowane na giełdzie japońskie banki drożały o prawie 10 proc. Szeroki indeks Topix rósł przed zamknięciem notowań o ponad 4 proc. Inwestorzy kupowali najmocniej przecenione w ostatnim czasie akcje spółek. Osiem z dziesięciu najmocniej rosnących w piątek indeksów branżowych miało w okresie ostatnich trzech miesięcy największe straty.
Na pozostałych rynkach optymizm inwestorów był równie wielki. Krótko przed
końcem notowań giełda w Seulu rosła o 4,5 proc. Ponad 4 proc. zyskiwał główny
indeks giełdy w Singapurze. Prawie 6 proc. szła w górę giełda tajwańska. W
Hongkongu główny indeks rósł na otwarciu o 7 proc., a po pierwszej części sesji
o 6,5 proc. Poza wiadomościami z USA detonatorem popytu była wiadomość, że
chiński rząd kupi akcje trzech największych banków. Kursy Industrial &
Commercial Bank of China i China Construction Bank Corp. wzrosły o 14 proc.
Najmocniej drożejącą spółką wchodzącą w skład indeksu Hang Seng był China
Overseas Land & Investment, deweloper kontrolowany przez chiński resort
budownictwa. Jego kurs rósł o 17 proc.