Szaleństwo zakupów przeniosło się do Azji

MD
opublikowano: 2008-09-19 07:35

Euforia z amerykańskich rynków akcji przeniosła się na azjatyckie. Na godzinę przed zamknięciem handlu w Tokio średnia Nikkei rosła o 3,3 proc. W Hongkongu Hang Seng szedł w górę po pierwszej części notowań o 6,5 proc.

Wiadomość o planowanym przez amerykański rząd przejęciu tzw. złych długów od spółek finansowych i uruchomieniu działań mających na celu wyprowadzenie rynku nieruchomości z zapaści przełożyła się na największe od sześciu lat wzrosty na Wall Street. Inwestorom z Azji udzieliła się euforia. W Tokio drożały spółki finansowe, m.in. Mitsubishi UFJ Financial Group i Mizuho Financial Group. Dwa największe notowane na giełdzie japońskie banki drożały o prawie 10 proc. Szeroki indeks Topix rósł przed zamknięciem notowań o ponad 4 proc. Inwestorzy kupowali najmocniej przecenione w ostatnim czasie akcje spółek. Osiem z dziesięciu najmocniej rosnących w piątek indeksów branżowych miało w okresie ostatnich trzech miesięcy największe straty.     

Na pozostałych rynkach optymizm inwestorów był równie wielki. Krótko przed końcem notowań giełda w Seulu rosła o 4,5 proc. Ponad 4 proc. zyskiwał główny indeks giełdy w Singapurze. Prawie 6 proc. szła w górę giełda tajwańska. W Hongkongu główny indeks rósł na otwarciu o 7 proc., a po pierwszej części sesji o 6,5 proc. Poza wiadomościami z USA detonatorem popytu była wiadomość, że chiński rząd kupi akcje trzech największych banków. Kursy Industrial & Commercial Bank of China i China Construction Bank Corp. wzrosły o 14 proc. Najmocniej drożejącą spółką wchodzącą w skład indeksu Hang Seng był China Overseas Land & Investment, deweloper kontrolowany przez chiński resort budownictwa. Jego kurs rósł o 17 proc.