Filmów opierających się na biografiach słynnych muzyków było kilka. „Control” od czasów „The Doors” jest najlepszym o tej tematyce.
„Aż poleje się krew” — wielka oscarowa kreacja Daniela Day-Lewisa. Opowieść naznaczona aktualnymi symbolami i pytaniami. Kino amerykańskie potrafi realizować filmy o ogromniej sile oddziaływania.
Tim Burton, mój ulubiony współczesny wizjoner kina, nakręcił musical i horror w jednym. „Sweeney Todd — demoniczny golibroda z Fleet Street”. Wizualnie mistrzostwo, ale historia jakoś nie porywa. Za to ciekawa wizja Londynu.
Krzysztof Spór, redaktor naczelny stopklatka.pl
