Szantaż w imię 10 mld EUR

  • Anna Pronińska
opublikowano: 07-05-2013, 00:00

Rząd chce wykrzesać z polskich naukowców i przedsiębiorców kreatywność. Ma potężny wabik.

W nowej unijnej perspektywie budżetowej na realizację programu Inteligentny Rozwój (zastąpi program Innowacyjna Gospodarka) przewidziano od 9 do 10 mld EUR. Po pieniądze w latach 2014-20 będą mogły sięgnąć uczelnie wyższe i przedsiębiorcy.

— Dajemy uczelniom i przedsiębiorcom do dyspozycji ogromne pieniądze, ale tylko wtedy będą mogli je dostać, jeżeli wyższe uczelnie znajdą odbiorców na rynku, a przedsiębiorcy szkołę, która wymyśli produkt do skomercjalizowania — mówi Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego.

W nowym rozdaniu nie będzie więc pieniędzy na zakupy licencji i technologii z zewnątrz. Cel jest taki, by po 2020 r. Polska mogła być bardziej innowacyjna. Minister Elżbieta Bieńkowska podkreśla, że to ostatni tak duży budżet dla naszego kraju. Pieniądze będą trudniejsze do zdobycia, a rząd ucieka się do pewnego „szantażu”, by zmusić naukowców i przedsiębiorców do większej kreatywności.

— Nas nie trzeba szantażować, bo od lat mocno kładziemy nacisk na współpracę z gospodarką. Rośnie nasz wskaźnik innowacyjności (to liczba zgłoszeń patentowych i przyznanych patentów). Liczymy natomiast na wzrost wskaźnika liczby zleceń od gospodarki, który dziś nas nie satysfakcjonuje — mówi Agnieszka Niczewska, rzeczniczka Politechniki Wrocławskiej (PW). Uczelnia ma oczywiście apetyt na pieniądze z nowego budżetu unijnego.

— Od lat zapowiadano zmiany podejścia, bo UE przegrywa pod względem innowacyjności ze Stanami Zjednoczonymi. Wiadomo było, że skończy się budżet unijny np. na budynki, laboratoria i aparaturę. Władze PW mają świadomość, że teraz pieniądze na badania i aparaturę pojawią się, jeśli będzie współpraca z przedsiębiorcami. Takie działania mają też zachęcić przedsiębiorców, by szukali rozwiązań jak najbliżej siebie i nie kupowali technologii na zewnątrz, tylko otworzyli się na rodzimą innowacyjność. Mamy nadzieję, że z tego skorzystają — mówi Agnieszka Niczewska. Z dotacji ochoczo korzystała w latach 2007-13 Politechnika Gdańska.

— Uczelnia zdobyła współfinansowanie z UE na ponad 90 projektów wartych 500 mln zł, w tym ponad 136 mln zł na przedsięwzięcia badawcze. Dodatkowo otrzymaliśmy ponad 204 mln zł na projekty badawcze z pieniędzy krajowych. W strategii na lata 2012-20 założyliśmy wysoki priorytet dla prac innowacyjno-wdrożeniowych — zapewnia prof. Henryk Krawczyk, rektor Politechniki Gdańskiej.

Informuje, że uczelnia powołała spółkę Excento, która zajmuje się przygotowywaniem komercjalizacji badań. Szkoła ma już na koncie kilka udanych rozwiązań. Wśród nich są m.in. inteligentny długopis do diagnostyki i terapii dysleksji, cyber- -oko wspierające diagnostykę i terapię osób pozostających w śpiączce czy opatrunek na trudno gojące się rany.

Zaproszenie

Czy przedsiębiorcy wystarczająco angażują się we wspieranie kultury i edukacji, czy przyczyniają się do rozwoju kraju czy koncentrują się tylko na własnym biznesie — to jeden z tematów debaty otwierającej program „Czas na patriotyzm gospodarczy” z udziałem przedstawicieli rządu, czołowych przedsiębiorców i menedżerów.

Szczegóły: patriotyzm.pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu