Szara strefa będzie większa

Jarosław Królak
opublikowano: 12-04-2005, 00:00

Przedsiębiorcy mówią „nie” proponowanej przez Andrzeja Leppera 50-proc. stawce podatkowej. I mają poparcie resortu finansów.

W ubiegłym tygodniu Prezydium Sejmu przesłało największym organizacjom biznesowym do konsultacji przygotowany przez partię Andrzeja Leppera projekt ustawy o wprowadzeniu od przyszłego roku 50-proc. stawki podatku dochodowego dla osób zarabiających powyżej 144 tys. zł rocznie. Jednocześnie prezydium poprosiło Samoobronę o przedstawienie skutków finansowych regulacji.

Dość majstrowania

Nowa stawka miałaby objąć kilkadziesiąt tysięcy menedżerów wysokiego i średniego szczebla. Na podstawie deklaracji podatkowych za ubiegły rok resort finansów wyliczył, że mogłaby dać budżetowi około 0,5 mld zł rocznie. Mogłaby, ale czy da? Rośnie fala sprzeciwu dla inicjatywy Samoobrony, znacznie bardziej przecież restrykcyjnej od 50-proc. PIT, który nie wszedł w życie (miał objąć dochody powyżej 600 tys. zł rocznie). Opinie biznesu są druzgocące.

— Oto mamy kampanię wyborczą: czwarta stawka to przykład licytacji hasłami niedorzecznymi z ekonomicznego punktu widzenia. Nie ma ona żadnego uzasadnienia. Nie przyniesie dodatkowych przychodów budżetowi państwa. Większość osób znajdzie legalne sposoby na uniknięcie wyższego podatku — mówi Sławomir Majman, przewodniczący Rady Stowarzyszenia Menedżerów w Polsce, kierujący obecnie Radą Przedsiębiorczości.

Jej zdaniem, wyższy podatek będzie zachęcał do ukrywania dochodów poprzez manipulacje księgowe, przyczyni się więc do rozwoju szarej strefy. Doprowadzi do zmniejszenia dochodów budżetu, negatywnie odbije się na wzroście PKB i liczbie miejsc pracy. Pogorszy też wizerunek Polski w oczach inwestorów zagranicznych.

Zdaniem Tomasza Uchmana, członka zarządu Business Centre Club, Polsce potrzebna jest reforma finansów publicznych i systemu podatkowego, a nie majstrowanie przy stawkach, a zwłaszcza ich podnoszenie.

Andrzej Malinowski, szef Konfederacji Pracodawców Polskich, mówi, że pomysł Samoobrony jest idiotyczny.

— To brutalna zagrywka populistyczna. Miejmy nadzieję, że ludzie nie dadzą się na to nabrać. Przecież już udowodniono, że sposobem na zwiększanie dochodów budżetowych nie jest podnoszenie podatków — mówi Andrzej Malinowski.

Hubert Janiszewski, wiceprezes Polskiej Rady Biznesu, przypomina, że przedsiębiorcy oczekują kompleksowej modyfikacji systemu podatkowego zgodnie z zapowiedziami Mirosława Gronickiego, ministra finansów.

Przeciwko 50-proc. stawce występuje też Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan (PKPP).

— W ramach naszych uprawnień dołożymy wszelkich starań, by czwarta stawka nie została wprowadzona w życie — mówi Magdalena Garbacz, prawnik z PKPP.

Sprzeciw fiskusa

Przedsiębiorcy często spierają się z Ministerstwem Finansów, ale w sprawie 50-proc. PIT mają w resorcie sprzymierzeńca.

— W ubiegłym roku byliśmy przeciwko czwartej stawce i nasze stanowisko nie zmieniło się. Myślę, że rząd zgodzi się z naszym poglądem na tę sprawę. 50-proc. PIT rozsadziłby spójność systemu podatkowego — uważa Jarosław Neneman, wiceminister finansów.

Sejm zajmie się projektem, jeżeli Samoobrona określi jego skutki finansowe. Jak się dowiedzieliśmy w biurze klubu tej partii, wyliczenia mają być gotowe w tym tygodniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Szara strefa będzie większa