Szara strefa w paliwach topnieje

Przepisy i kontrole w końcu zadziałały. Szara strefa w paliwach zaczęła się kurczyć, a oficjalna sprzedaż rośnie.

Dane nie pozostawiają wątpliwości. W zeszłym roku kontrola skarbowa i celna kilka razy wizytowała obszary przygraniczne, a efektem był za każdym razem gwałtowny wzrost sprzedaży paliw. Tej legalnej.

— Na przykład we wrześniu, kiedy doszło do kontroli, sprzedaż skoczyła aż o 13 proc. To daje wyobrażenie o rozmiarze przestępczości w sektorze paliwowym — mówi Krzysztof Romaniuk, dyrektor ds. analiz w Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN).

Akcji służb skarbowych i celnych było w zeszłym roku kilka i zaowocowały wykryciem wyłudzeń podatkowych na 450 mln zł. W tym roku przestępczości ma być mniej. Zapowiadają to już pierwsze dwa miesiące 2015 r.

Dobre dane

Według świeżych szacunków POPiHN, szara strefa w sektorze paliwowym zaczęła w tym roku maleć.

— Takie wnioski można wysnuć z danych za dwa pierwsze miesiące 2015 r. Widać wzrost rynku — o 4 proc. w benzynach i o 6 proc. w oleju napędowym — wskazuje Krzysztof Romaniuk. Spadek rynku przy wzroście gospodarczym uznaje się za symptom rozwoju szarej strefy w paliwach. Zdaniem ekspertów, obecny wzrost rynku oznacza, że szara strefa się kurczy.

— Przyczyniły się do niego również niższe ceny paliw, zachęcające do zakupów — zaznacza Krzysztof Romaniuk.

— Nie zapominajmy też o lekkiej zimie. Nawet mniej doświadczeni kierowcy nie bali się jeździć — dodaje Marek Sokołowski, wiceprezes Lotosu. Jest jednak optymistą i twierdzi, że szara strefa będzie nadal

maleć. Podobnego zdania są przedstawiciele Orlenu, choć nie wypowiadają się oficjalnie. Dobre dane oznaczają, że zadziałały nowe przepisy. Największe zasługi eksperci przypisują wprowadzeniu kaucji dla firm posiadających koncesje na obrót z zagranicą oraz koncesji na wytwarzanie paliw, a także wprowadzeniu zmian w przepisach o zapasach obowiązkowych. Wyeliminowało to z rynku część firm działających nielegalnie, a efekty widać w optymistycznych danych.

Miliardy poza budżetem

Dobre wieści, świadczące o wzroście rynku, to jaskółka po złych latach. Szara strefa w paliwach rośnie bowiem od 2011 r., a w 2013 r. firma doradcza EY oszacowała ją na 18,6-24,2 proc. rynku, co oznacza 4,3-5,8 mld zł strat dla budżetu państwa. Dokładnych szacunków za 2014 r. jeszcze nie ma, ale można wziąć pod uwagę dane Ministerstwa Finansów. Resort podał, że w ciągu trzech kwartałów wykrył próby wyłudzenia podatków w obrocie paliwami na prawie 2 mld zł.

— Pamiętajmy , że wykrywanych jest tylko ok. 25 proc. przestępstw — podkreśla Leszek Wieciech, dyrektor generalny POPiHN. Kiedy w ostatnich latach szara strefa rosła, spadała sprzedażfirm działających legalnie na polskim rynku. POPiHN wskazuje, że w 2014 r. rynek paliw płynnych znów się skurczył, już trzeci rok z rzędu, tym razem o 1 proc. w stosunku do 2013 r. Oficjalnie nie było zwiększonego zapotrzebowania na olej napędowy, benzyny silnikowe i gaz płynny LPG — mimo że PKB rośnie, a ceny paliw zniżkują w ślad za taniejącą ropą. Dzięki nowym przepisom jest lepiej, ale mogłoby być jeszcze lepiej. Dlatego organizacja postuluje dalsze zmiany prawne, m.in. stworzenie centralnego rejestru firm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Szara strefa w paliwach topnieje