Tego jeszcze w samorządach nie było. Projekt budżetu na 2012 r. jest już gotowy. Czas na ruch radnych.
Kilka miesięcy temu prezydent Krzystek zapowiedział, że zamierza uchwalić budżet w czerwcu tego roku. Jest duża szansa, że słowa dotrzyma, bo projekt jest już gotowy. Dziś ma trafić pod obrady Rady Miasta.
— Impulsem do wcześniejszego uchwalenia budżetu były nie tylko zapowiadane przez ministra finansów ograniczenia deficytu (MF proponował, by w 2012 r. deficyt wynosił 4 proc. dochodu i co roku zmniejszał się o 1 pkt proc. — red.). Prezydent wziął również pod uwagę to, że rząd zapowiadał uchwalenie budżetu państwa przed wakacjami i uznał to za dobry pomysł. Mimo doniesień o kompromisie, do jakiego dążą samorządy i rząd w sprawie ograniczeń deficytu, nie rezygnujemy z wcześniejszego uchwalenia budżetu — mówi Stanisław Lipiński, skarbnik Szczecina.
Przygotowując projekt budżetu, miasto bazowało na parametrach dotyczących poziomu PIT, CIT, inflacji i subwencji, przyjętych przez rząd w projekcie budżetu państwa.
— Są tam wszystkie potrzebne dane. Już teraz mamy więc pełne informacje konieczne do sporządzenia budżetu, którymi dysponowalibyśmy we wrześniu — podkreśla Stanisław Lipiński.
Miasto nie zamierza wprowadzać na razie zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej. To ma być budżet kontynuacji.
— Zakłada ambitny program inwestycyjny, którego apogeum przypada na lata 2012-13. Jesteśmy po konsultacjach z Regionalną Izbą Obrachunkową. Sygnały dotyczące nowego budżetu, na razie nieformalne, są pozytywne — ujawnia skarbnik.
Według założeń budżetowych dochody miasta w 2012 r. zwiększą się o 155 mln zł w porównaniu z 2011 r. i przekroczą 1,649 mld zł. Z kolei wydatki zmniejszą się o 34 mln zł i będą kształtowały się na poziomie 1,864 mld zł. Wydatki majątkowe (czyli inwestycje) mają wynieść 625 mln zł.
Dziś szczecińscy radni mają zdecydować też, czy miasto w tym roku wyemituje obligacje za 140 mln zł.