Szczecin jako jedyne miasto w Europie zostało wybrane do testowania doświadczalnego tramwaju o napędzie hybrydowym. Doświadczenie rozpocznie się za dwa lata, a jego koszt pokryje Unia Europejska. Obecnie trwają rozmowy między konsorcjum kolei europejskich a Zarządem Miasta Szczecina.
Kolejne spotkanie w sprawie uruchomienia w Szczecinie tramwaju hybrydowego odbędzie się 28 listopada. W tym dniu przedstawiciele europejskiego konsorcjum kolei podejmą decyzję o terminie uruchomienia linii tramwajów, które w przyszłości mają zastąpić lokalne tramwaje i kolej podmiejską. Eksperymentalny pojazd o napędzie elektryczno-spalinowym ma pojawić się w stolicy Pomorza Zachodniego za dwa lata. Do tego czasu mają być przygotowane tory. W niektórych miejscach miasta tory tramwajowe zostaną połączone z kolejowymi.
W oczach przedstawicieli europejskiego konsorcjum Szczecin jest najlepszym miastem do przeprowadzenia tego eksperymentu. Niektóre nitki tramwajowe łączą się z kolejowymi. Wystarczy je wykorzystać. Nowa linia hybrydowa połączy najbardziej oddalone osiedla prawobrzeża z lewobrzeżem Szczecina.
Cała inwestycja ma kosztować kilkadziesiąt milionów euro i zostanie sfinansowana przez UE.
W europejskim konsorcjum są takie kraje, jak: Szwecja, Finlandia, Wielka Brytania i Niemcy.
— Obecnie trwają rozmowy między konsorcjum a zarządem miasta. Od inwestorów oczekujemy na śmiałe i odważne decyzje — mówi Przemysław Borowiecki, rzecznik prasowy UM w Szczecinie.
Władze miasta prowadzą także rozmowy na temat przejęcia przez niemiecki koncern Siemensa szczecińskiej komunikacji miejskiej. Pod koniec listopada niemiecka firma przedstawi miastu pakiet rozwiązań, dotyczący niemal całkowitego przejęcia od miasta Zakładów Komunikacji Miejskiej.
Według wstępnych zapowiedzi niemieckiego inwestora, miałby on zainwestować w nowy tabor, wyremontować dotychczasowe torowiska i rozbudować sieć o nowe, myśląc o tworzeniu kolejnych linii w obrębie miasta i połączeniu prawobrzeża z lewobrzeżem Szczecina tzw. szybkim tramwajem z czterema, pięcioma przystankami na trasie długości 20-25 km.
Siemens ma także w planach przejęcie centralnych warsztatów Zakładów Komunikacji Miejskiej przy zachowaniu dotychczasowej struktury zatrudnienia.
— Siemens ma wielkie plany wobec miejskiej komunikacji. My jesteśmy otwarci. Wszystko jednak zależy od propozycji niemieckiego inwestora — twierdzi Przemysław Borowiecki.