Podobno dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, ale do akwaparku… czemu nie? Na budowę centrum wodnej rozrywki zdecydował się Szczecin. Dodajmy — nie pierwszy raz. Kilka lat temu stolica województwa zachodniopomorskiego przymierzała się do takiej inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Nic jednak z tego nie wyszło. Teraz samorząd zdecydował, że sam wybuduje obiekt, czerpiąc z miejskiej kasy, a nie z funduszy prywatnego inwestora. Różnic jest jednak więcej. Miasto zakłada, że koszty inwestycji będą dużo niższe i zamiast 200 mln zł sięgną 100 mln zł. Inny też będzie charakter inwestycji — oprócz funkcji rozrywkowej ma pełnić również edukacyjną. „Nauka przez zabawę to najważniejsze założenie Fabryki Wody. Ścieżka edukacyjna zostanie opracowana w oparciu o podstawę programową nauczania przyrody, fizyki, chemii i biologii, a w związku z tym może stanowić alternatywną formę realizacji zajęć szkolnych na każdym etapie edukacyjnym” — informuje miasto. Obiekt ma powstać na ośmiohektarowym terenie dawnego i zaniedbanego kąpieliska Gontynka.
— Oczywiście liczymy na to, że uda nam się zdobyć zewnętrzne fundusze, ale projekt będzie miał pełne pokrycie w miejskim budżecie i jest wpisany do wieloletniego programu inwestycyjnego — zaznacza Łukasz Kolasa, rzecznik prezydenta miasta. Do wbicia pierwszej łopaty jeszcze daleka droga. Niedługo powinna być gotowa koncepcja części edukacyjnej. Następnie miasto ogłosi konkurs architektoniczny. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to lata 2017 i 2018 będą poświęcone na projektowanie i przeprowadzenie przetargu. Samorząd zakłada, że prace budowlane będą prowadzone w latach 2019-20. © Ⓟ