Cztery ostatnie fazy ożywienia gospodarczego w naszym kraju kończyły się na przełomie roku (w IV lub w I kwartale). Podobnie było zresztą z dołkami kolejnych spowolnień — one również zawsze (to znaczy 4-krotnie od 1996 roku) wypadały albo w IV kwartale albo w I kwartale.
Tymczasem zachowanie publikowanych dla naszego kraju przez OECD wskaźników wyprzedzających koniunktury gospodarczej (Composite Leading Indicators Index — CLI) sugeruje, że tym razem cykliczny szczyt dynamiki PKB powinien wypaść w II kwartale. W przeszłości zmiana roczna CLI (w wersji "trend") wyprzedzała dynamikę roczną PKB w Polsce o średnio 11 miesięcy (współczynnik korelacji wynosił 0,69). W przypadku wersji wskaźnika określanej jako "amplitude adjusted" współczynnik korelacji z dynamiką PKB w minionych 15 latach był wyższy — wynosił 0,84 — ale wyprzedzenie było mniejsze (siedem miesięcy).
Zachowanie obu wskaźników sugeruje, że szczytu fazy ożywienia gospodarczego — uwzględniając wyprzedzenia czasowe z przeszłości — należy oczekiwać w okolicach marca (wersja "amplitude adjusted") lub czerwca (wersja "trend").
Uwzględniając wskazania obu wskaźników otrzymujemy sugestię, by cyklicznego szczytu dynamiki PKB poszukiwać mniej więcej w II kwartale tego roku. Oczywiście należy pamiętać, że te przesunięcia czasowe są zmienne, co powoduje możliwość pojawienia się sporych odchyleń faktycznego przebiegu koniunktury od tego typu prognoz.