Przez większą część dnia złoty znów słabł. Kurs EUR/PLN przebiły nawet 4,7, USD/PLN zwyżkował do 3,65, a CHF/PLN - do 3,16, zbliżając się do szczytu z maja 2004 r. (3,163). Złoty wciąż jest pod presją spekulantów oraz inwestorów wycofujących się z naszego regionu.
Końcówka sesji europejskiej przyniosła lekkie odreagowanie spadków na złotym i pozostałych walutach regionu Europy Środkowo- -Wschodniej. Pod koniec dnia notowania euro, dolara, franka szwajcarskiego czy funta kształtowały się 6-8 groszy poniżej dziennych maksimów.
W notowaniach EUR/PLN niepokoi poziom 4,8. Całkiem możliwe, że przed większą korektą aprecjacyjną na złotym inwestorzy zdecydują się wywindować kurs do tej bariery, a nawet powyżej, w okolice szczytu z 2004 r. Wtedy za euro płacono 4,95 zł.
Joanna Pluta