- Poprosiliśmy Boeinga, aby pozbył się słowa MAX. Myślę, że słowo MAX powinno trafić do książek historycznych jako zła nazwa samolotu – powiedział Udvar-Hazy podczas branżowej konferencji w Dublinie. – MAX to zniszczona marka i nie ma dla niej wytłumaczenia – dodał.
Szef spółki, która zamówiła 150 Boeingów 737 MAX podkreślił, że nie wiadomo jak szybko klienci zapomną o dwóch katastrofach maszyn tego typu, które przyczyniły się w marcu ubiegłego roku do ich uziemienia i kryzysu amerykańskiego producenta samolotów.