Na czwarty kwartał Amerbank zaplanował silne uderzenie. Spółka wprowadzi ofertę detaliczną, obsługę internetową, zmieni siedzibę, a także rozejrzy się za partnerem do fuzji. Niewykluczone, że rozpocznie współpracę z BISE.
Za trzy miesiące Amerbank zakończy wdrażanie zintegrowanego systemu informatycznego. To narzędzie, które umożliwi spółce realizację nowej strategii. W tym momencie bank chce zmienić swój wizerunek.
— Wprowadzimy się do nowej siedziby w biurowcu przy placu Teatralnym w Warszawie. Nie mogę jeszcze powiedzieć, czy pod starą czy nową nazwą i nowym logo banku — mówi Waldemar Maj, od maja prezes Amerbanku.
Ale zmiana szyldu to nie wszystko.
Najważniejsze dla banku jest, że informatyzacja, która kosztowała go 20 mln zł, pozwoli na zdobywanie nowych rynków.
— Nie wykluczam, że w naszej strategii przyjmiemy wejście w nowe segmenty działania. Dlatego już przygotowujemy ofertę produktów, która będzie dostępna przez internet. Warunkiem wprowadzenia takiej oferty jest wdrożenie zintegrowanego systemu informatycznego — wyjaśnia Waldemar Maj.
Dodaje, że na początku bank chce zainteresować produktami klientów z Warszawy i Poznania, czyli miast, w których spółka jest już obecna.
— Nasz system informatyczny pozwoli nam na pięciokrotnie zwiększenie obsługi operacji. Możemy więc zaoferować te usługi bankom, które nie mają swojego systemu. Nie odrzucam współpracy z takim partnerem, z którym można będzie w przyszłości się połączyć — mówi Waldemar Maj.
Nie ukrywa, że najbardziej zależałoby mu na partnerze, który ma już doświadczenie w obsłudze osób prywatnych i posiada swoje grono dobrych klientów.
— Teraz wszystkie banki chcą się łączyć. Problem polega na tym, że do kupienia są prawie wyłącznie banki w trudnej sytuacji finansowej. Stabilnych spó- łek praktycznie nikt nie chce sprzedawać. Jednak faktem jest, że to jedyna obecnie droga pozyskania znacznego grona klientów indywidualnych. Ich organiczne zdobywanie wymagać będzie bowiem od Amerbanku wielkich nakładów marketingowych — uważa Andrzej Powierża, analityk DI BRE Banku.
— Nasz rozwój będzie także zależał od współpracy z inwestorem strategicznym — niemieckim DZ Bankiem. Już przejmujemy obsługę jego klientów prowadzących działalność w Polsce. Szacujemy, że jest około 250 takich firm. Niewykluczone także, że przejmiemy od niego lub od spółek z jego grupy część produktów, np. leasingowych czy bankowości hipotecznej — podkreśla Waldemar Maj.
Wiele zależeć będzie od tego, jaką decyzję w sprawie rozwoju w Europie Środkowej i Wschodniej podejmie DZ Bank razem ze swoimi partnerami — austriackim bankiem Övag i francuskim Natexis Banques Populaires, z którymi ma wspólnie prowadzić interesy w tej części świata. Prezes przyznaje, że Austriacy mają 1,6 proc. Amerbanku, natomiast Francuzi są inwestorem Banku Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych. Jednak w ogóle nie chce mówić na temat ewentualnej współpracy, a w przyszłości fuzji jego spółki z BISE.