Szef ARiMR: HP proponuje łamanie prawa

Małgorzata Birnbaum
22-02-2002, 00:00

Aleksander Bentkowski, prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, twierdzi, że przyjęcie propozycji HP przy rozwiązaniu problemu działania systemu IACS, oznaczałoby złamanie prawa.

Joanna Wrześniewska (Polast): Jest Pan takim agentem do zadań specjalnych. Przyszedł pan zrobić w ARiMR porządek?

Aleksander Bentkowski (ARiMR): Tak, trzeba wykonać odważną pracę, podjąć niepopularne decyzje. Zacząłem od kontraktu, który zawarty był z naruszeniem interesu państwa. Kiedy przyjrzałem mu się doszedłem do wniosku, że należy go renegocjować. Dzięki temu można zaoszczędzić w budżecie państwa ponad 100 mln EUR.

Jak można nazwać ten kontrakt: niedobry, niekorzystny, niezgodny z prawem?

Wszystko to można w nim znaleźć. Po pierwsze jest to kontrakt bezmyślny, zawarty nieodpowiedzialnie. Komisja przetargowa z błahego powodu odrzuciła równie renomowaną firmę, która oferowała wykonanie prac za 25 mln EUR (Computerland — red.). Druga, bardzo dobra firma Compaq chciała to zrobić za 57 mln EUR. Wybrano ofertę za 67 mln EUR. Przewodniczący komisji — to zabawne — po podpisaniu umowy przeniósł się do firmy, która wygrała kontrakt. Nie do HP, ale spółki, która zdobyła zlecenie.

To nawet nie jest zabawne. To chyba jest sprawa dla prokuratura?

Postępowanie prowadzi prokurator. NIK, Urząd Skarbowy i wszystkie instytucje kontrolne państwa interesują się tą umową. Proponowałem załatwić sprawę polubownie i renegocjować. Ale nie można się zgodzić na propozycję HP, byśmy siedli do stołu i przez miesiąc dyskutowali o szczegółach. Przedstawiłem projekt zmian, które gwarantowały obu stronom równe prawa.

Przedstawiciele HP mówią, że są gotowi renegocjować umowę, ale chcieliby to zrobić przy stole. Dlaczego nie chce Pan porozmawiać z prezesem firmy?

Gdybym zgodził się na propozycję HP, musiałbym naruszyć ustawę o zamówieniach publicznych w dwóch miejscach. Hewlett-Packard proponuje, żebym rozszerzył umowę, ale jednocześnie podwyższył wynagrodzenie. Tego nie można zrobić bez przetargu. Ponadto firma proponuje, abym wpisał klauzulę, że HP będzie miał wyłączność na podpisanie z agencją umowy serwisowej na konserwację tego programu. Nie można dać takiej gwarancji, skoro na te usługi ma być rozpisany przetarg. Hewlett-Packard chce złamać prawo moimi rękami. W umowie znalazł się jednak zapis, który być może przeoczyli prawnicy HP. Porozumienie można zerwać, jeśli jego realizacja nie leży w interesie publicznym. To zlecenie można wykonać taniej, a więc umowa nie jest korzystna dla dobra ogółu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Birnbaum

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Media / Szef ARiMR: HP proponuje łamanie prawa