Niewiele banków zostało tak mocno doświadczonych przez kryzys jak BPH. Pracę w ubiegłym roku straciło grubo ponad tysiąc osób. Jest to tym smutniejsze, że w przeddzień kryzysu, czyli w 2008 r. bank zatrudnił tysiąc pracowników, a ludzie zabijali się, żeby do mitycznej instytucji, kierowanej od 10 lat przez charyzmatycznego prezesa Józefa Wancera się dostać. Szef Banku BPH chciał odbudować go na nowo po fatalnej fuzji z Pekao, na której stracił praktycznie wszystko co najlepsze: ludzi, oddziały, klientów, cały pion korporacyjny.
Kryzys bardzo ostro zweryfikował te plany i już w lutym 2009 r. bank zapowiedział grupowe zwolnienia. Najpierw BPH, a potem GE Money Bank, z którym się łączył. Z raportu rocznego wynika, że netto zatrudnienie spadło w połączonej instytucji o 1,2 tys. Pracę straciło jednak więcej osób – ponad 1,5 tys.
Ogóle koszty działania banku zmniejszyły się o 48 mln zł (do 1,5 mld zł), ale koszty pracownicze spadły tylko o 0,5 proc. do 762 mln zł.
W górę, też nieznacznie, poszły natomiast koszty zarządu. W 2008 r. top menedżerowie Banku BPH zarobili en masse 15,2 mln zł (kwota z uwzględnieniem wynagrodzenia podstawowego, premii oraz dodatkowych świadczeń). W 2009 r. ich pensum wyniosło 15,4 mln zł. Tzn. tyle wyniesie jeśli rada nadzorcza zaakceptuje premię dla zarządu w wysokości 4,7 mln zł.
Na razie w raporcie rocznym bank podał wynagrodzenia bez bonusów. A bez nich, prezes Józef Wancer, jeden z najlepiej zarabiających bankowców wyciągnął tylko 2,1 mln zł – przeszło połowę tego co zainkasował w 2008 r., kiedy jego pensum wyniosło 4,5 mln zł. Niewiele mniej wyniosła goła pensja Mirosława Bonieckiego, wiceprezesa banku wyniosła (przed rokiem 3,7 mln zł). Grzegorz Dąbrowski pobrał wynagrodzenie w wysokości 927 tys. zł (979 tys. w 2008 r.). Carl Norman zarobił 1,3 mln zł (1,5 mln zł), Piotr Królikowski 1,1 mln zł (1,3 mln zł), Kazimierz Łabno 999 tys. zł (1,2 mln zł), Cezary Mączka 817 tys. zł (732 tys. zł), Carl Norman Vokt 1,3 mln zł (1,5 mln zł), Kent Holding 1,2 mln zł (jego pensja jest wyższa niż w 2008 r., kiedy wyniosła 1,1 mln zł, najpewniej dlatego, że odchodząc z banku w grudniu 2009 r. otrzymał odprawę)