Cześć inwestorów od pewnego czasu wywiera presję na bank w związku z jego złymi wynikami.

Chodzi przede wszystkim o amerykańską firmę Cerberus, drugiego pod względem wielkości akcjonariusza Commerzbanku. W 2017 r. kupiła ona 5 proc. udziałów. Od pewnego czasu rozpoczęła aktywną kampanię mającą na celu zmuszenie kredytodawcy do zmiany strategii i przekazania inwestorowi z USA dwóch miejsca w radzie nadzorczej.
Zielke miał w tym tygodniu przedstawić zarządowi aktualizację strategii, ale dyrektor naczelny, zajmujący najwyższe stanowisko w banku od czterech lat, starał się przekonać niektórych inwestorów, że może odwrócić „złą kartę” banku po niepowodzeniu wcześniejszych wysiłków.
Chciałbym otworzyć drogę do nowego początku. Bank potrzebuje głębokiej transformacji i nowego prezesa, który dostanie niezbędny czas na wdrożenie strategii - powiedział Zielke.
Bank poinformował, że rada nadzorcza zaleci szerszemu zarządowi Commerzbanku, aby zaakceptował ofertę Zielke, a decyzja zostanie podjęta na posiedzeniu rady w dniu 8 lipca.
Przewodniczący rady nadzorczej Stefan Schmittmann również zaproponował rezygnację, a Commerzbank zapowiedział, że może do niej dojść 3 sierpnia.
Największym udziałowcem Commerzbanku z 15 proc. pakietem, jest niemieckie państwo.
Commerzbank jest z kolei największym udziałowcem polskiego mBanku (kontroluje blisko 70 proc. akcjonariatu).