Szef Fed nie zachęcił Amerykanów do zakupów

Piotr Kuczyński
09-09-2004, 00:00

Wiadomo było, że Alan Greenspan nic szczególnie nowego wczoraj nie powie, ale pozostawało pytanie czy jakieś zdanie nie zostanie „niedźwiedzio” zinterpretowane. Nie zostało. Według szefa Fed, wszystko jest pod kontrolą: gospodarka powoli rusza do przodu, a inflacji nie widać. Jedyny problem to deficyt budżetowy. Oczywiście bardzo upraszczam bardzo skomplikowane wypowiedzi Alana Greenspana, ale taki jest ich wydźwięk. Można powiedzieć, że brzmiał bardziej optymistycznie niż komunikat po ostatnim posiedzeniu FOMC (komitetu kierującego polityką monetarną). Wniosek dla rynku był oczywisty — z końcem września stopy wzrosną. To jednak żadna niespodzianka, więc rynek nie zareagował.

Raport Fed zwany Beżową Księgą nie był tak optymistyczny, jak jego szef. Stwierdzono tam, że gospodarka w lipcu i sierpniu nadal się rozwijała, ale tempo ożywienia w kilku dystryktach zwolniło. W sumie nie były to informacje tak optymistyczne, by po nich kupować akcje. Zbyt duże oczekiwania prawie zawsze rodzą rozczarowania. Informacje o spółkach nie były zbyt dobre. Obniżono rekomendację dla Motoroli (Merrill Lynch), a akcje Coca Coli taniały po tym, jak Coca-Cola Enterprises (największa spółka butelkująca napoje Coca Coli) obniżyła prognozy. Informacje o spółkach i brak „błysku” w słowach szefa Fed musiały po wzrostach wywołać podaż. Indeksy spadły, ale z punktu widzenia analizy technicznej nic złego się nie stało. Może nieco martwić to, że indeks DJIA odbił się od górnej granicy kanału, ale dla mnie zdecydowanie bardziej istotny jest S&P500.

Dzisiaj na rynkach europejskich powinniśmy zacząć sesję korektą. Potem będziemy czekali na decyzję Banku Anglii w sprawie poziomu stóp procentowych, ale prawie nikt nie oczekuje ich zmiany, więc reakcji nie będzie. Inwestorzy dostaną również dane makro. Ostatnio liczba nowych bezrobotnych wzrosła w USA zdecydowanie mocniej niż prognozowano i rynek, jeśli nie ma zwątpić w dobry miesięczny raport z rynku pracy, powinien dostać bardzo pozytywne dane. Ważny będzie również raport o zapasach w hurtowniach. Jeśli wzrosną bardziej niż tego rynek oczekuje, a sprzedaż zwiększy się jedynie nieznacznie, będzie to sygnalizowało, że producenci będą musieli znacznie zwolnić tempo (spadną zyski). Oczywiście niski poziom zapasów i wzrost sprzedaż będzie bardzo optymistycznym sygnałem. Pamiętajmy jeszcze o jednej sprawie. W sobotę jest 11 września, czyli trzecia rocznica ataku na WTC. Prawie na pewno nic się nie wydarzy, ale obawy i niepokój byłyby psychologicznie uzasadnione. A jeśli tak, to już dzisiaj popyt może być słabszy.

Nasz rynek wczoraj na początku sesji zachowywał się tak, jak inne rynki europejskie — wszyscy czekali na Greenspana. Mocniej rósł tylko kurs BPH i Softbanku. Jednak w końcówce rynek był nieco mocniejszy niż inne giełdy. Silne były banki. Generalnie widać, że popyt nie atakuje całego rynku, ale wybrane spółki. Jest to nieco niepokojące, ale co parę sesji dochodzi kolejna spółka z WIG20, co sugeruje, że zagranica spokojnie kupuje akcje i jeszcze nie zależy jej na hiperbolicznym wzroście. Trzeba jednak brać pod uwagę, że fundusze bardzo często szykują jeszcze pułapkę przed większym wzrostem, kiedy to duże spółki rosną po kilka procent na każdej sesji. Taką pułapką jest korekta, która nie musi być płytka. Nie twierdzę, że tak się musi stać, ale przypominam, że takie rozwiązanie jest bardzo często stosowane. Niestety, nie da się w żaden sposób postawić prognozy, kiedy taka pułapka zostanie uruchomiona. Wyjście z trójkąta na wykresie indeksu WIG zapowiada, że będzie testowany szczyt wszechczasów, więc najbardziej prawdopodobne jest, że korekta nastąpi nieco pod lub nad nim. Do tego szczytu zostało dzisiaj już tylko 1,2 proc., oscylator Ultimate jest wykupiony, więc jest prawdopodobne, że ta korekta zacznie się już dzisiaj.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Szef Fed nie zachęcił Amerykanów do zakupów