Szeptel spada już do II ligi GPW
Równie dziwne rzeczy jak na Apeximie dzieją się na Szeptelu. A wydawałoby się, że niewątpliwy sukces nowej emisji powinien ustabilizować kurs. Nie jest żadną tajemnicą, że Szeptel miał od dawna swojego opiekuna, który pilnował by kurs utrzymywał się powyżej 30 zł. Tymczasem stała się rzecz dziwna, podaż się uaktywniła, a imponującej długości czarna świeca tygodniowa przełamała wsparcie tygodniowej średniej VAMA10, 30,7 zł. Potwierdziła ona wysokoobrotową formację harami bessy z przełomu czerwca i lipca. Zamknięcie tygodnia pokrywa się z linią szyi długoterminowej formacji r-g-r, której zasięg wynosi 5 zł.
Na taką przecenę nasi opiekunowie raczej nie pozwolą, chyba że pojawią się nadzwyczajne okoliczności. Trudno znaleźć wskaźnik mogący uzasadnić kupno Szeptela. Jeżeli uda się obronić 27 zł, ograniczony potencjał wzrostowy przegra z konkurencją znacznie przecenionych i płynnych walorów I ligi GPW.