Szeryf obiecuje porządek na torach

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2011-03-28 00:00

Krzysztof Jaroszyński zapowiada twardą walkę o konkurencję na kolei i prawa pasażera. Będzie karał, ale z wyczuciem.

Szef Urzędu Transportu Kolejowego chce wziąć przykład z Anny Streżyńskiej, prezes UKE

Krzysztof Jaroszyński zapowiada twardą walkę o konkurencję na kolei i prawa pasażera. Będzie karał, ale z wyczuciem.

Urząd Transportu Kolejowego (UTK) powalczy o mocną pozycję regulatora rynku.

— Chcemy być silnym regulatorem na rynku kolejowym, podobnie jak Urząd Komunikacji Elektronicznej czy Urząd Regulacji Energetyki. Będziemy dbać o równy dostęp do infrastruktury kolejowej, a także o uczciwą konkurencję oraz uporządkowanie oferty. Priorytetem jest też przestrzeganie na kolei praw pasażera — wylicza Krzysztof Jaroszyński, prezes UTK.

Urząd zapowiada kary...

UTK kończy postępowanie w sprawie naruszenia praw pasażerów w grudniu ubiegłego roku. Zamieszanie wokół zmiany rozkładu jazdy i atak zimy sprawiły, że godzinami czekali na pociągi.

— Główne uchybienia wykazane w postępowaniach to brak rozkładu jazdy i informacji na dworcach. Teraz, w drugim etapie, rozpoczynamy postępowania, w których zostanie rozstrzygnięte, czy i jak duże kary nałożyć na przewoźników — mówi Krzysztof Jaroszyński.

Decyzję ogłosi w najbliższych dniach.

— Kary mogą sięgnąć nawet 2 proc. przychodów. Nakładając je musimy jednak pamiętać, że spółki zajmujące się przewozami są często w złej kondycji finansowej, a ich usługi są dofinansowywane z funduszy publicznych. Decydując o wysokości kar należy zmotywować przewoźników do podwyższenia jakości usług, ale też nie można doprowadzić do utraty przez nich płynności — mówi Krzysztof Jaroszyński.

Nowe możliwości da urzędowi przygotowywana przez Ministerstwo Infrastruktury nowelizacja ustawy o transporcie kolejowym. Dzięki niej UTK będzie uzgadniał plany transportowe, uczestniczył w negocjacjach dotyczących dostępu do torów. Będzie też nadzorować jakość usług i karać za niedotrzymanie ich standardu.

— Unijne rozporządzenie nr 1371, które określa prawa pasażera, nie przewiduje wszystkich problemów, z jakimi borykają się pasażerowie kolei w Polsce. Zdarza się, że w polskich pociągach jest tłok, pasażerowie nie mieszczą się w pociągach, zimą nie działa ogrzewanie, a warunki higieniczne są złe. Rozporządzenie nie określa wprost, jak w takich sytuacjach bronić pasażerów, nakłada jedynie ogólny wymóg ustanowienia norm jakości — mówi Krzysztof Jaroszyński.

Nowa ustawa umożliwi UTK karanie przewoźników za niedotrzymanie jakości przewozów. Obecnie urząd wydaje jedynie zalecenia, by pasażerowie podróżowali w cywilizowanych warunkach. Planuje też cykliczne kontrole, zwłaszcza przy zmianie rozkładu jazdy, w okresie świąt, ferii i wakacji.

... kolej widzi problemy

Przewoźnicy nie wierzą, by zmiana ustawy i kary pomogły poprawić standard usług. Boją się, że jedynie pogłębią ich finansowe problemy.

— W obecnej sytuacji finansowej i przy posiadanym przez nas taborze nowe zapisy mogą przynieść PKP Intercity dodatkowe koszty. Zdajemy sobie sprawę z potrzebnych inwestycji, zwłaszcza w tabor, ale nakładane na przewoźników kary zmniejszą możliwości inwestycyjne, oddalając moment podniesienia poziomu usług. Nie chcielibyśmy, aby pasażer płacił wyższą cenę za bilet, otrzymując ten sam standard — mówi Małgorzata Sitkowska, rzecznik PKP Intercity

Twardy UKE

Polscy regulatorzy rynku potrafią być twardzi. Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, to żelazna dama rynku telekomunikacyjnego. Zasłynęła z drastycznej i bezkompromisowej walki z operatorami dominującymi na rynku. Ceny usług telekomunikacyjnych szybko i mocno spadły, konkurencja się wzmocniła. Jak również niechęć największych graczy wobec pani prezes. Ostatnio odium najbardziej kontrowersyjnego regulatora na rynku przejmuje Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK, która m.in. zakazała przejęcia Energi przez Eneę, a także fuzji Empiku z Merlinem.