Sześć lat "Pulsu Biznesu"

Jarosław Sroka
opublikowano: 2003-01-14 00:00

14 stycznia 1997 roku oświadczyliśmy: Miło nam przedstawić państwu nowy tytuł prasowy: „Puls Biznesu”. Jego właścicielem i wydawcą jest szwedzki koncern rodziny Bonnierów, dokładniej — sztokholmska gazeta gospodarcza „Dagens Industri”. „Puls Biznesu” nie będzie teoretyzował i udzielał zabiurkowych porad, zawsze słusznych, lecz mało praktycznych. Interesuje nas, kto co zrobił, kto stracił, ile i dlaczego? „PB” będzie ukazywał się dwa razy w tygodniu.

W styczniu 1998 roku nie mieliśmy wątpliwości, że: „Polski rynek prasowy nie jest wdzięcznym polem dla inwestorów”. „Inwestować w prasę mogą tylko ci, którzy dysponują naprawdę dużymi pieniędzmi”. Dlatego „Po przeanalizowaniu wyników wydawca podjął decyzję, że od 1 października „PB” będzie ukazywał się codziennie”.

Rok później przypomnieliśmy nasze credo: „Będziemy nadal robili wszystko, by wyprzedzić konkurencję i ujawniać zamierzone transakcje. Będziemy nadal spekulować, kombinować i oceniać. Będziemy pisać o tym, o czym zainteresowani woleliby rozmawiać półgłosem, w zaciszu gabinetów”.

W rok 2001 wchodziliśmy nowocześniejsi i silniejsi: „Noworoczny start internetowego serwisu pb.pl sprawia, że „Puls Biznesu” silnie akcentuje swoją obecność na rynku”. „Reklamodawcy wiedzą już, że za pośrednictwem tego dziennika mogą szybko i efektywnie przekazać pożądane treści precyzyjnie określonej grupie odbiorców”.

Nasze piąte urodziny były niezwykłe, bo „Po pierwsze — spektakularnym sukcesem okazało się zaproszenie na komercyjny wykład byłego prezydenta USA Billa Clintona. Po drugie zaś — otrzymaliśmy od fachowego czasopisma „Media i Marketing” prestiżowy tytuł Ogólnopolskiego Dziennika Roku”.

Ubiegły rok natomiast był przełomowy, bo wiele wskazuje na to, że „Jesteśmy jedną z nielicznych, o ile nie jedyną, codziennych gazet ogólnopolskich, której sprzedaż systematycznie rośnie”. Docenili to też reklamodawcy, bo „powierzyli nam prawie o 40 proc. więcej środków niż przed rokiem”.

Z okazji szóstych urodzin życzymy naszym Czytelnikom, by powiodła się nam batalia o podatek liniowy. Życzymy też, by skuteczna okazała się zainicjowana przez nas akcja obrony praw drobnych akcjonariuszy giełdowych. Obiecujemy też, że regularnie — przez pięć dni w tygodniu — będziemy Was obdarowywać nie tylko najświeższą informacją, wnikliwą analizą, czyli pomocną opinią, ale także szczyptą optymizmu tak potrzebnego w tych trudnych czasach.