Ostatnie lata nie były łatwe dla firm kosmetycznych, również dla Avonu, światowego giganta sprzedaży bezpośredniej. Grupa notowana na nowojorskiej giełdzie wycofała się ostatnio z kilku rynków, m.in. z Irlandii. W Polsce, jak twierdzi, radzi sobie bardzo dobrze.
![EKSPEDIENTKA VS KONSULTANTKA: Oksana Zharkova, prezes Avonu na Polskę i kraje bałtyckie, zaznacza, że grupie udało się utrzymać tendencję wzrostową,
również w kryzysie, dzięki relacjom między konsultantkami a klientkami. Te, zdaniem prezes, trudno wypracować w zwykłym sklepie drogeryjnym. [FOT. MW] EKSPEDIENTKA VS KONSULTANTKA: Oksana Zharkova, prezes Avonu na Polskę i kraje bałtyckie, zaznacza, że grupie udało się utrzymać tendencję wzrostową,
również w kryzysie, dzięki relacjom między konsultantkami a klientkami. Te, zdaniem prezes, trudno wypracować w zwykłym sklepie drogeryjnym. [FOT. MW]](http://images.pb.pl/filtered/efaae928-b7cd-4c8a-9d98-42df8aec82c9/50c25685-0211-5123-88e8-c6a1828c164c_w_830.jpg)
— Polska jest 12. rynkiem pod względem wielkości w portfelu Avonu. Co istotne, notuje zwyżki. Według szacunków Euromonitora, w bieżącym roku rynek kosmetyczny zwiększy się o 2-3 proc. My chcemy rosnąć szybciej — mówi Oksana Zharkova, prezes Avonu na Polskę i kraje bałtyckie.
Avon jest zadowolony z pozycji nad Wisłą — ma 6,3-procentowy udział w rynku kosmetycznym, w sprzedaży bezpośredniej jest numerem jeden (grupa nie podaje udziału), wyprzedzając m.in. Oriflame.
— Jesteśmy liderami w poszczególnych segmentach całego rynku kosmetycznego, m.in. w makijażu oczu, gdzie według Euromonitora mamy 20 proc., czy w preparatach przeciw starzeniu się — 18,9 proc. Bardzo dynamicznie, rzędu 4-5 proc., rośnie rynek kosmetyków kolorowych, gdzie również mamy nadzieję zwiększyć udział — mówi prezes.
Gruby portfel…
Avon nie podaje wyników finansowych dla poszczególnych rynków. Według danych znajdujących się w Monitorze Polskim, Avon Cosmetics Polska, zajmujący się sprzedażą kosmetyków, w 2011 r. miał 844 mln zł przychodów oraz 44 mln zł zysku netto. Avon Operation Polska, produkujący w Garwolinie kosmetyki na całą Europę, miał w tym samym okresie 2,3 mld zł przychodów oraz 210,7 mln zł zysku netto. Obecnie spółka nie planuje kolejnych inwestycji w infrastrukturę. W Polsce oprócz fabryki jest centrum BPO, które świadczy usługi finansowe dla całej grupy.
— Planujemy jednak zainwestować w reklamę. W tym roku nasze wydatki na ten cel wzrosły o 20 proc., w przyszłym urosną mniej więcej o tyle samo — zapowiada Oksana Zharkova. Akcje reklamowe zbiegają się w czasie z uruchomieniem nowego kanału sprzedaży. Kilka tygodni temu Avon ruszył ze sprzedażą internetową. Nie będzie ona konkurencją dla konsultantek, ponieważ zamówienia będą realizowane właśnie przez nie.
— Klientka będzie zamawiała kosmetyki przez internet. Dostarczy je, w wygodnych dla niej godzinach, nasza konsultantka. E-commerce jest bardzo perspektywicznym segmentem w każdej branży. Liczymy, że w ciągu roku, najpóźniej dwóch, będzie miał 5-procentowy udział w naszych przychodach — mówi prezes.
Avon będzie także wprowadzał nowe produkty, które w branży kosmetycznej napędzają sprzedaż. W 2014 r., podobnie jak w bieżącym roku, planuje wprowadzić 500 nowych preparatów.
…nie tylko Avonu
Na korzyść Avonu przemawiają również prognozy dla sprzedaży bezpośredniej. Według Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej (PSSB), cały polski rynek jest wart 2,7 mld zł. Zdaniem Mirosława Lubonia, dyrektora PSSB, kryzys dochodzi do branży z lekkim opóźnieniem i to bieżący rok będzie jednym z najgorszych. Rynek zanotuje wzrost rzędu 4 proc.
— Spodziewaliśmy się, że lekkie zahamowanie odczują przede wszystkim firmy sprzedające np. drogi sprzęt AGD, tymczasem mają się całkiem dobrze. To kosmetyki gorzej sobie poradziły, choć tutaj również nie ma reguły — uważa Mirosław Luboń. Kosmetyki mają 70-procentowy udział w polskim torcie sprzedaży bezpośredniej. Zdaniem PSSB, w ciągu kilku, kilkunastu lat zmniejszy się on do poziomu europejskiego, czyli 30-40 proc.
— Nie oznacza to, że ich sprzedaż będzie spadała. Po prostu będzie więcej producentów spoza tego segmentu. Polski rynek cieszy się dużym zainteresowaniem np. firm amerykańskich, które specjalizują się w suplementach diety czy artykułach dietetycznych. Rocznie zgłasza się do nas kilka takich podmiotów — mówi Mirosław Luboń.
Jego zdaniem, rynek ciągle jest bardzo atrakcyjny. W Europie Zachodniej sprzedaż bezpośrednia ma 3-6-procentowy udział w całym rynku detalicznym, podczas gdy w Polsce wynosi on niecały 1 proc.
Oceanic — domokrążca za granicą
LESZEK KŁOSIŃSKI
prezes Oceanika, spółki sprzedającej kosmetyki pod marką AA
Handel detaliczny i sprzedaż bezpośrednia wzajemnie się wykluczają, dlatego w Polsce nigdy nie rozważaliśmy wprowadzenia drugiego modelu. Planujemy go jednak wdrożyć na jednym z rynków eksportowych, poza Europą. Rozmowy z potencjalnym partnerem, który zajmie się budowaniem sieci konsultantek, mają się ku końcowi. Liczymy, że uda nam się uruchomić projekt na początku przyszłego roku. Zdecydowaliśmy się na sprzedaż bezpośrednią, ponieważ rynek detaliczny nie jest tam dobrze rozwinięty. W Polsce domokrążcy mają się dobrze mimo rozwiniętego detalu, co — jak sądzę — wynika z mentalności polskiego konsumenta.