Samorządowa spółka szuka firmy, z którą rozbuduje szpital. Koszt: 50 mln zł.
Spółka Centrum Medyczne w Łańcucie (CM), której udziałowcem jest powiat, ma niecałe dwa lata na rozbudowę szpitala powiatowego. Do 2012 r. wszystkie placówki służby zdrowia mają dostosować pomieszczenia do wymogów Ministerstwa Zdrowia.
— Oddziały naszego szpitala mieszczą się w starych budynkach, niespełniających wymogów ministerstwa. Jesteśmy zmuszeni do ich przeniesienia do nowych. Jeżeli Ministerstwo Zdrowia nie przedłuży okresu dostosowawczego, może dojść do ich zamknięcia — ostrzega Magdalena Kolek, dyrektor projektu.
Koszt rozbudowy szpitala szacowany jest na 53 mln zł. Łańcucka spółka sama tego nie udźwignie, szuka więc inwestorów. Proponuje różne formy współpracy: PPP, dokapitalizowanie CM lub powołanie spółki celowej, leasing lub dzierżawę nieruchomości. Do zbudowania jest blok operacyjny, oddział intensywnej terapii, izba przyjęć, dział diagnostyki obrazowej i oddziały: ginekologiczno-położniczy, neonatologiczny, chirurgiczny, ortopedyczny oraz pediatryczny — łącznie około 80 łóżek. Obiekt ma mieć powierzchnię 7 tys. mkw. i łączyć się ze starym mieszczącym trzy oddziały.
Decyzja we wrześniu
— Oferujemy inwestorowi nie tylko różne formy współpracy, mamy też nieruchomości w centrum miasta, które mogłyby być rozliczeniem inwestycji — mówi Magdalena Kolek.
Należące do spółki grunty mają powierzchnię 4 ha i są przeznaczone pod handel i usługi. Na innych stoją budynki o powierzchni 0,7 ha z oddziałami zabiegowymi. Sąsiadują bezpośrednio z Muzeum-Zamkiem w Łańcucie.
Spółka liczy też na samorządy.
— Nasze centrum medyczne obsługuje 78 tys. mieszkańców powiatu. Rozmawiamy z miastem i gminami. Zachęcamy, by włączyły się do inwestycji — podkreśla Magdalena Kolek.
Inwestorzy mogą składać oferty do 25 czerwca. Decyzję o wyborze partnera i formy współpracy spółka ma podjąć pod koniec września.
Dużo niewiadomych
Placówek w podobnej sytuacji, jak łańcucka, jest dużo.
— W Polsce jest około 500 szpitali, które potrzebują pieniędzy na unowocześnienie. Ich dyrektorzy też nie próżnują i poszukują inwestorów. To sytuacja anormalna, nie ma pomysłu, jak zdobyć pieniądze na szpitale — mówi Andrzej Sokołowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych.
Jego zdaniem, wokół łańcuckiego projektu jest za dużo niewiadomych.
— Jeżeli szpital nie da gwarancji zysku, to żaden inwestor nie zaangażuje się w przedsięwzięcie. Na przeprowadzenie tej inwestycji w formule PPP nie ma szans. Nikomu to się jeszcze nie udało z powodu wszechobecnych podejrzeń o korupcję — podkreśla Andrzej Sokołowski.