Sztuka na talerzu

Magdalena Mastykarz
opublikowano: 2014-07-08 00:00

Warzywa i owoce mogą stać się tworzywem dla artysty — przekonuje Łukasz Szewczyk. A przy okazji sposobem na własną firmę

Kuchnia może być miejscem, w którym powstają prawdziwe dzieła sztuki. Nie bez powodu mówi się o sztuce kulinarnej czy kuchni artystycznej. Boom gastronomiczny w Polsce ma wiele odsłon, a jedną z nich jest carving, czyli sztuka rzeźbienia w owocach i warzywach. Wśród polskich pionierów tej dziedziny, która zaczyna przekształcać się w profesję, jest Łukasz Szewczyk, właściciel Pracowni Sztuki Kulinarnej.

SZERSZE SPOJRZENIE: Łukasz Szewczyk, właściciel Pracowni Sztuki Kulinarnej, rozwija biznes — oprócz tworzenia rzeźb z owoców i warzyw chce zająć się produkcją i sprzedażą narzędzi do trudnej sztuki carvingu. [FOT. ARC]
SZERSZE SPOJRZENIE: Łukasz Szewczyk, właściciel Pracowni Sztuki Kulinarnej, rozwija biznes — oprócz tworzenia rzeźb z owoców i warzyw chce zająć się produkcją i sprzedażą narzędzi do trudnej sztuki carvingu. [FOT. ARC]
None
None

Start za grosze

O carvingu w Polsce można mówić od około 2004 r., kiedy to kilkoro pasjonatów zafascynowanych tajlandzkim podejściem do dekorowania potraw postanowiło przenieść ten trend na rodzimy grunt.

— Działalność zacząłem od złotego. Na początku korzystałem ze sprzętu udostępnionego przez agencje zlecające mi pokazy i prezentacje. Dopiero po jakimś czasie rozpocząłem budowanie infrastruktury przedsiębiorstwa. Chciałem być samowystarczalny i tworzyć swój wizerunek jako profesjonalista z kompleksową ofertą proponowanych usług — opowiada Łukasz Szewczyk.

Stworzył prostą stronę internetową i reklamując ją w wyszukiwarkach, pozyskiwał pierwszych klientów. Wraz z rosnącą liczbą zleceń rozbudowywał zespół współpracowników — dziś Pracownia Sztuki Kulinarnej to zgrany team profesjonalistów, w którym poza Łukaszem Szewczykiem rzeźbią: Piotr Wasik, Artur Kufel, Grzegorz Sibon, Marek Adamski i Monika Herok.

Amerykański sen

Pracownia działa na terenie całej Polski, a usługi kieruje do firm eventowych, agencji reklamowych czy szkół gastronomicznych oraz do klientów indywidualnych, np. młodych par. Oprócz pokazów i dekoracji zajmuje się też szkoleniami dla tych, którzy chcieliby nauczyć się tego fachu. — W ciągu roku przeprowadzamy co najmniej kilkanaście szkoleń dla grup 15–60-osobowych. Oprócz tego mamy szkolenia klientów indywidualnych. Wykonujemy 20–30 pokazów i imprez rocznie — wylicza właściciel Fruitcarving. Chce też rozszerzyć działalność o sprzedaż narzędzi do rzeźbienia w warzywach i owocach.

— Właśnie rozpoczynamy ich produkcję. Planujemy sprzedaż sprzętu na terenie Europy i Ameryki Północnej — zapowiada Łukasz Szewczyk.

Poza zespołem Łukasza Szewczyka na polskim rynku działa jeszcze kilka firm specjalizujących się w carvingu. Dlatego Pracownia Sztuki Kulinarnej stara się wyróżnić na ich tle także wszechstronnością — poza rzeźbieniem owoców zajmuje się doradztwem kulinarnym, organizuje też szkolenia i pokazy z zakresu kuchni molekularnej. Szef firmy zapewnia, że pracownia nie stoi w miejscu, ale stale poszerza zaplecze logistyczne i opracowuje nowe rozwiązania. Jego zdaniem, wartością nie do przecenienia są też ludzie tworzący tę firmę — profesjonaliści wielokrotnie nagradzani na mistrzostwach Polski i Europy w carvingu.