Szukają haka na Kluskę

Jarosław Królak
29-08-2003, 00:00

Prokuratorzy prowadzący śledztwo przeciw Romanowi Klusce i Dariuszowi Dąbskiemu, byłym prezesom Optimusa, będą mogli przesłuchać radców prawnych tej spółki. Umożliwił to sąd, który zwolnił prawników z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. To groźny precedens.

W głośnej sprawie Optimusa prokuratura chwyciła się ostatniej deski ratunku. Poszukując podstaw do sformułowania aktu oskarżenia, postanowiła zmusić radców prawnych spółki do składania zeznań w charakterze świadków. Do wniosku prokuratury apelacyjnej o zwolnienie radców z tajemnicy zawodowej przychylił się Sąd Rejonowy w Nowym Sączu, a jego decyzję podtrzymał w ostatnich dniach sąd okręgowy. Oznacza to, że prawnicy Optimusa staną przed prokuratorem, a może i przed sądem jako świadkowie.

— Te decyzje sądów mogą podważyć społeczne zaufanie do zawodu radcy prawnego. Powinni oni milczeć, zasłaniając się bezwzględnym nakazem zachowania tajemnicy zawodowej, który nakłada na nich ustawa o radcach prawnych oraz kodeks etyczny — mówi Andrzej Kalwas, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

Sprawa ma korzenie w latach 1998-2000, kiedy to Optimus eksportował komputery na Słowację. Stamtąd importował je dla resortu edukacji, który z kolei chciał je kupić jak najtaniej. Ta operacja była opłacalna z tego powodu, że importowane komputery były zwolnione z VAT, a krajowe nie. Potem te absurdalne przepisy zmieniono, a fiskus zażądał od Optimusa zwrotu VAT. W lipcu 2002 r. o 6.00 rano policja wyprowadziła Romana Kluskę z domu skutego kajdankami. Z aresztu Kluska wyszedł na drugi dzień po wpłaceniu rekordowej kaucji wysokości 8 mln zł.

Traktowanie byłego prezesa Optimusa przez prokuraturę i policję wywołało oburzenie. Do dziś prokuratura — choć wiele razy zapowiadała — nie sporządziła aktu oskarżenia i ciągle szuka niezbitych dowodów winy podejrzanych. A ma z tym problem. W aktach śledztwa jest wiele opinii ekspertów wskazujących, że szefowie Optimusa nie popełnili przestępstwa. Nie mając żadnych dowodów prokuratura wpadła na pomysł wyciągnięcia informacji od radców prawnych spółki. Sądy uznały, że skoro prokurator wskazał we wniosku, że brak jest innych dowodów, to w interesie wymiaru sprawiedliwości oraz dla ustalenia „świadomości bezprawności czynów zarzucanych podejrzanym” niezbędne jest przesłuchanie radców prawnych.

Zgodnie z kodeksem postępowania karnego, radców prawnych, tak jak adwokatów, lekarzy i dziennikarzy obowiązuje tzw. względny, obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej. Oznacza to, że w wyjątkowych sytuacjach, gdy „wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości” sąd może zwolnić ich z tajemnicy zawodowej.

— Tu jest rozdźwięk między kodeksem a ustawą o radcach prawnych, która nakłada utrzymanie bezwzględnej tajemnicy. Uważam, że radcy Optimusa mają prawo do odmowy składania zeznań w prokuraturze w charakterze świadków — mówi Andrzej Kalwas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Szukają haka na Kluskę