Szukamy zaskórniaków budżetowych

JK
opublikowano: 2009-06-04 00:00

Poprawić ustawę o VAT, podnieść składkę rentową i akcyzę — eksperci już wiedzą, gdzie znaleźć ekstrakasę dla budżetu.

Poprawić ustawę o VAT, podnieść składkę rentową i akcyzę — eksperci już wiedzą, gdzie znaleźć ekstrakasę dla budżetu.

Rząd przygotowuje się do nowelizacji budżetu państwa. Po wyborach do Parlamentu Europejskiego wszystko będzie jasne. Obecnie rządowi eksperci głowią się, co zrobić, aby zwiększyć wpływy budżetowe. Najłatwiejszym rozwiązaniem jest podwyższenie podatków. Wzrost stawki VAT nie wchodzi w rachubę, ponieważ taki projekt nie miałby szans na uchwalenie w parlamencie (patrz tekst obok). Jakie więc pole manewru ma rząd? Niewielkie — aczkolwiek nie należy załamywać rąk.

— W tym roku nie da się już wiele zrobić, aby szybko istotnie zwiększyć wpływy do budżetu. Uważam, że przede wszystkim należałoby tak poprawić ustawę o VAT, by wyrzucić z niej wszystkie luki, przez które wyciekają pieniądze z budżetu. Koronnym przykładem jest wadliwie skonstruowana tzw. ulga na złe długi. Ponadto absolutnie do poprawienia są błędne regulacje pozwalające sobie umniejszać podatki. Przedsiębiorcy wrzucają w koszty uzyskania przychodów nawet takie wydatki, które kosztami nie są — mówi prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów.

Przykład? Wydatki firmowe na wszelkie wyjazdy menedżmentu, które bardzo często są wakacjami na koszt firmy i ograniczają wpływy fiskusa. Zdaniem byłego ministra, dzięki zamurowaniu tego typu luk w ustawie o VAT budżet mógłby jeszcze w tym roku uzyskać dodatkowo 10 mld zł. Co jeszcze rząd może zrobić szybko?

— Można podnieść akcyzę na paliwa, co dałoby nawet 6 mld zł w tym roku — uważa profesor.

Podwyżka akcyzy nie będzie jednak taka łatwa, gdyż od 1 marca 2009 r. musi być przeprowadzana w drodze ustawowej (do niedawna wystarczał podpis ministra finansów pod rozporządzeniem i podwyżka wchodziła w życie natychmiast).

Prof. Witold Modzelewski dodaje, że rząd powinien też powrócić do wyższych stawek PIT oraz składki rentowej. A co rząd może uczynić poza podnoszeniem podatków? Zdecydować się na szerszą prywatyzację, którą próbuje łatać deficyt.

— Spodziewam się też, że rząd będzie ściągał maksymalne dywidendy i w ten sposób drenował spółki skarbu państwa — uważa Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium.