„Cześć! Zostałem stworzony by… znaleźć Ci pracę, pomóc Ci w rozwoju kariery, zaoszczędzić Twój czas” – w taki sposób przedstawia się i zachęca do świadczonych przez siebie usług bot firmy Emplocity. Użytkowników zapewnia, że otrzymają od pracodawców oferty rekrutacyjne bez przeglądania ogłoszeń i dodatkowego wysyłania aplikacji.

Technologia wkracza do HR
Bot właśnie został wprowadzony na rynek. Mogą z niego korzystać użytkownicy facebookowej aplikacji Messenger (pozostałych klientów obsługuje za pośrednictwem komunikacji e-mailowej). Co istotne, jego zadaniem jest znajdowanie pracy dla indywidualnych osób, a nie – jak to jest najczęściej spotykane na rynku – realizowanie kampanii rekrutacyjnych dla poszczególnych firm.
- Nasz bot wciela się w rolę doradcy zawodowego. W Polsce w wielu branżach już teraz mamy do czynienia z rykiem pracownika i trend ten się pogłębia. Do niedawna obejmował on sektor IT i branżę nowych technologii, obecnie z problemem braku kandydatów do pracy boryka się również budownictwo czy nawet bankowość – zaznacza Arkadiusz Talun, współwłaściciel firmy Emplocity.
W skrócie: nowy bot nakierowuje rozmówcę na przygotowany wcześniej kwestionariusz i na podstawie zebranych danych wyszukuje w internecie pasujące oferty pracy, aplikację kandydata przesyła bezpośrednio do ogłoszeniodawcy. Ze względu na ochronę danych osobowych, informacje o personaliach kandydatów w pierwszej fazie rekrutacji pozostają ukryte, wyświetlane są jedynie te związane z wykształceniem, doświadczeniem zawodowym czy dodatkowymi umiejętnościami. Pozostałe „odsłaniane” są później, za zgodą kandydata.
Bot został udostępniany na stronie internetowej Emplocity i jej fanpage’u na Facebooku. Działa w oparciu o tzw. sztuczną inteligencję i w miarę zwiększania się jego sieciowej aktywności, wykonywane przez niego działania i jakość komunikacji z kandydatami mają być coraz bardziej precyzyjne. Obecnie działa w dość szablonowy sposób. Niestandardowe odpowiedzi nie są odczytywane przez system.
- Stosujemy mechanizmy uczenia maszynowego. Bazujemy na danych zebranych wcześniej od tysięcy kandydatów. Na tej podstawie nasz algorytm selekcjonuje kolejne zgłoszenia i dopasowuje do oczekiwań pracodawców. Oczywiście w całym procesie spore znaczenie ma ilość informacji udostępnianych przez samych kandydatów. Myślę, że tego typu systemy będą w przyszłości zyskiwać na popularności, ułatwiając poszukiwanie atrakcyjnej pracy. Z drugiej strony, odciążą rekruterów na etapie wyszukiwania kandydatów i wstępnej weryfikacji ich zgłoszeń – zaznacza Arkadiusz Talun.
Rynek HR powoli się zmienia
Firma Emplocity niedawno przeanalizowała gotowość krajowego sektora HR do korzystania z technologicznych nowinek. Na jej zlecenie analitycy CubeResearch dotarli do 300 osób odpowiedzialnych za HR w dużych firmach. Z badania wynika, że wiedza rodzimych rekruterów w zakresie nowych rozwiązań jest niewielka. Firmy podchodzą do nich dość zachowawczo – 43 proc. badanych zadeklarowało, że przy poszukiwaniu i weryfikowaniu kompetencji potencjalnych pracowników sięga głównie po standardowe, sprawdzone rozwiązania. 33 procent respondentów śledzi nowości technologiczne, ale wdraża je u siebie dopiero, gdy ich skuteczność zostanie zweryfikowana przez innych. Jedynie 15 proc. badanych jest otwartych na innowacyjne pomysły i regularnie je stosuje.
- Głównym czynnikiem wpływającym na potrzebę zastosowania sztucznej inteligencji w HR i rekrutacji jest wzrost ilości gromadzonych i przetwarzanych danych. Możliwość wglądu w odpowiednie informacje to klucz do efektywnego zarządzania rekrutacją oraz talentami. Dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji, dostęp do odpowiednich informacji jest skuteczniejszy i szybszy. Przy ostatecznej decyzji o zatrudnieniu brane są jednak pod uwagę kompetencje miękkie, których nie są w stanie przeanalizować algorytmy. Warto również pamiętać, że ostateczną decyzję o zatrudnieniu kandydata najczęściej podejmuje jego przyszły przełożony, który oprócz kompetencji bierze pod uwagę również czynniki takie jak osobowość i dopasowanie do zespołu. Można to ocenić jedynie podczas rozmowy w cztery oczy, dlatego pomimo wszechobecnego wykorzystania w rekrutacji nowych technologii, rekruterzy i praktycy HR mogą spać spokojnie – mówi Anny Czyż, executive manager w Hays Poland.
Karierę zaplanuje nowy algorytm
Nad wykorzystaniem sztucznej inteligencji w planowaniu kariery i procesu rekrutacyjnego pracuje również zespół PwC. Blisko rok temu we współpracy z Centrum Innowacji Uniwersytetu SWPS rozpoczął realizację projektu MatchBeta. Jego celem jest opracowanie systemu bazującego na sztucznej inteligencji, który pozwoliłby na precyzyjne określenie predyspozycji i umiejętności kandydatów i nakierowanie ich na odpowiednie stanowiska pracy. MatchBeta ma również wspierać pracodawców w procesie rekrutacyjnym.
Punktem wyjścia w tym przypadku było opracowanie specjalnych testów, które przez ostatnie miesiące wypełniali pracodawcy, doświadczeni już pracownicy z różnych sektorów oraz studenci, będący dopiero na etapie planowania własnej kariery zawodowej.
Jak zapewniają przedstawiciele PwC, efekty dotychczasowej pracy nad projektem MatchBeta zostaną przedstawione już niebawem.
