Odzieżowa spółka zmienia plany wobec zakładów produkcyjnych. Zamiast sprzedawać obcym, może zaoferować je menedżerom.
Łódzka Wólczanka już pod koniec zimy zapowiadała, że zamierza rychło pozbyć się dwóch ze swoich trzech zakładów produkcyjnych. Sama miałaby się skupić, wzorem Vistuli, na projektowaniu odzieży, logistyce i marketingu. Teraz zmienia plany. Zabrakło chętnych?
— Chętni na kupno są i cały czas zgłaszają się nowi — mówi Rafał Bauer, prezes Wólczanki.
I dodaje, że teraz nie jest dobry moment na szybkie pozbycie się produkcji.
— Zamówień jest tyle, że nie wiemy, w co ręce włożyć — mówi prezes.
Dwóch na sprzedaż...
Pomysł sprzedaży pojawił się w okresie dekoniunktury na rynku odzieżowym, gdy kurs euro był bardzo niekorzystny. Pod młotek miały pójść zakłady w Wieruszowie i Opatowie, w grupie pozostać miała tylko fabryka w Ostrowcu Świętokrzyskim. Pod względem jakości to jeden z najlepszych producentów w Europie i to przesądziło o pozostawieniu go w grupie Wólczanki.
Po sprzedaży łódzka spółka chciała nadal zlecać produkcję tym samym zakładom, ale już na zasadzie „kto zrobi to taniej”.
— Teraz nie chcę w pośpiechu sprzedawać zakładów za pieniądze, które i tak nie wpłyną istotnie na sytuację finansową firmy — tłumaczy Rafał Bauer.
Spółka straciłaby kontrolę nad jedną trzecią swojej produkcji.
...choć nie na pewno
W tej sytuacji szefowie Wólczanki wpadli na pomysł przekazania zakładów pod kontrolę menedżerów, którzy obecnie nimi zarządzają.
— To są ludzie od lat mocno związani z naszą grupą. W tej sytuacji i wilk byłby syty, i owca cała — komentuje prezes.
Równolegle trwają próby sprzedaży łódzkiej siedziby Wólczanki.
— Ale to ciągle odległa sprawa. Nie możemy się porozumieć co do ceny — przyznaje Rafał Bauer.
Pieniądze ze sprzedaży nieruchomości mają zostać przeznaczone na spłatę długów Wólczanki, czyli obligacji o wartości około 16 mln zł. Czy opóźnienie transakcji nie zaburzy tego planu?
— Regulujemy płatności. Spłata obligacji nie jest tak pilna, by wpływać na plany sprzedaży zakładów produkcyjnych — zapewnia prezes.