Szwedzi są bardzo rozczarowani

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2005-12-15 00:00

SEB rozważy wycofanie się z banku lub zmniejszenie w nim udziału, jeśli straci wpływ na zarządzanie.

Narasta konflikt między akcjonariuszami Banku Ochrony Środowiska (BOŚ) — szwedzkim Skandinaviska Enskilda Banken (SEB), który ma 47 proc. walorów, i Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) — 44 proc.

— Jeśli stracimy możliwość zarządzania BOŚ, to nie wykluczamy, że będziemy musieli zaproponować NFOŚiGW odkupienie od nas jego akcji — mówi Lars Gustafsson, doradca zarządu SEB.

Kości niezgody

To odpowiedź Szwedów na propozycję NFOŚiGW. Fundusz chce ograniczenia liczby członków rady banku z 9 do 6 osób.

— Obecnie mamy czterech członków w radzie, co daje nam 44 proc. głosów. Zmniejszenie rady do sześciu osób zagwarantuje nam w niej tylko dwa miejsca, co zmniejszy nasze głosy do jednej trzeciej, pozostałe miejsca i głosy będą mieli przedstawiciele NFOŚiGW i funduszy wojewódzkich. Tymczasem — zgodnie z prawem — wystarczą dwie trzecie głosów, by np. rada mogła zmienić zarząd spółki i podjąć każdą inną strategiczną decyzję. SEB zostałby więc pozbawiony wpływu na jakiekolwiek zarządzanie. To posunięcie funduszu jest dla nas zupełnie niezrozumiałe — wyjaśnia Lars Gustafsson.

SEB ma jednak nadzieję, że w rzeczywistości nie dojdzie do próby ograniczenia jego wpływu w BOŚ, a akcjonariusze zdołają się porozumieć. Podtrzymuje też gotowość odkupienia od funduszu akcji BOŚ.

— Podczas wezwania, które jesienią prowadziliśmy na akcje BOŚ, przedstawiciele NFOŚiGW sugerowali, że cena jest za niska. Mówiliśmy, że jesteśmy skłonni ją podnieść, ale ze strony funduszu nie padła żadna propozycja. Mamy jednak nadzieję, że ostatecznie zdecyduje się odsprzedać akcje — mówi Lars Gustafsson.

Rada przed walnym

Uchwała o ograniczeniu liczby członków rady będzie jako pierwsza głosowana na walnym zwykłą większością głosów. Następnie SEB chce, by członkowie rady byli wybierani przez głosowanie grupami, co da im gwarancję, że w ogóle wprowadzą swoich członków do rady.

Akcjonariusze mają też zdecydować o dokapitalizowaniu BOŚ około 350 mln zł. Na razie rada nadzorcza ponownie przerwała obrady. Kolejna próba wydania opinii w sprawie uchwał o podwyższeniu kapitału BOŚ ma być podjęta 21 grudnia — dzień przed walnym. Decyzja rady będzie jednoznaczna z przyjęciem przez właścicieli strategii spółki do 2010 r.

— Jeszcze zarząd NFOŚiGW nie podjął decyzji, jak się zachowa na walnym — mówi Jerzy Kędzierski, wiceprezes funduszu.