Szybki kompromis jest mało realny

opublikowano: 30-05-2019, 22:00

Po wyborach do Parlamentu Europejskiego (PE) jeszcze trwa rozpamiętywanie wyników w poszczególnych państwach, gdy już nabiera tempa rywalizacja o główne stanowiska unijne.

Przewodniczący Donald Tusk niemal natychmiast zwołał Radę Europejską (RE) na roboczą kolację. Wtorkowa dyskusja nie przyniosła konkretów, ale była pożytecznym rozpoznaniem stanowisk. Na kompromis teoretycznie pozostają trzy tygodnie, jako że szczyt RE zbiera się 20-21 czerwca (początek w Boże Ciało). W agendzie znajduje się ambitna zapowiedź „Rada podejmie odpowiednie decyzje w sprawie mianowań na kolejną kadencję instytucji UE”. Na razie mało wskazuje, że uda się to zrealizować. Prezydenci/premierzy być może będą musieli zebrać się po 2 lipca, gdy PE już wybierze przewodniczącego na sesji inauguracyjnej.

Od prawej: Manfred Weber, Frans Timmermans oraz czworo innych kandydatów na szefa KE reprezentujących małe grupy w PE.
Zobacz więcej

Od prawej: Manfred Weber, Frans Timmermans oraz czworo innych kandydatów na szefa KE reprezentujących małe grupy w PE. Francois Walschaerts

Personalny pakiet obejmuje kilka stanowisk o nierównym ciężarze gatunkowym. Bezdyskusyjnie najważniejszy jest fotel przewodniczącego Komisji Europejskiej (KE), czyli szefa rządu. Przewodniczący RE to jednak — mimo protokolarnej równości królom i prezydentom — techniczny organizator szczytów. Zaś tzw. wysoki przedstawiciel ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa, czyli szef unijnej dyplomacji w randze wiceprzewodniczącego KE, stoi znacznie niżej. Do pakietu należy także prezesura Europejskiego Banku Centralnego, a w dalszym tle nagroda pocieszenia — urząd sekretarza generalnego pozaunijnej Rady Europy, w której kadencję kończy Thorbjørn Jagland z Norwegii.

Wstępne rozpoznanie potwierdziło puszenie piór przez dwie dominujące w PE frakcje. Grupy chadecko-ludowa oraz socjalistyczna poniosły ciężkie straty w stanie mandatów, ale pierwsze i drugie miejsce wyraźnie utrzymały. Dlatego każda potwierdza aspiracje do pokierowania KE przez wystawionego przez nią już dawno tzw. kandydata wiodącego (to najlepsze tłumaczenie terminu Spitzenkandidat). Chadecy forsują niemieckiego, a dokładnie bawarskiego europosła Manfreda Webera, socjaliści zaś — holenderskiego eurokratę Fransa Timmermansa. Idea wybierania tylko między owym duetem napotkała ostrą kontrę liberałów, którzy wzmocnieni ludźmi Emmanuela Macrona wrócili na podium PE jako silna trzecia grupa. Podkreślają, że przecież całą ideą wystawiania przez międzynarodówki liderów było głosowanie na nich we wszystkich państwach. Ponieważ ten pomysł upadł i skład PE jest wypadkową wyborów z list partii krajowych — nie ma żadnych podstaw do forsowania przez chadeków i socjalistów ich kandydatów.

Przewodniczącego KE traktatowo wyłania szczyt RE kwalifikowaną większością głosów. Zbiorową propozycję prezydentów/premierów w drugim kroku zatwierdza lub odrzuca PE. Biorąc pod uwage rozrzut interesów — nie tylko politycznych, lecz także terytorialnych — na szczycie 20-21 czerwca na razie zapowiada się pat. Dopiero kompromis w sprawie szefa KE odblokuje kolejne decyzje w personalnej układance. Do wspomnianych już rozbieżności trzeba jeszcze dodać problem parytetu płci — nie do utrzymania jest sytuacja z dwóch minionych kadencji władz UE, gdy kobiety były wyłącznie szefowymi dyplomacji (Catherine Ashton i Federica Mogherini), a inne główne stanowiska należały do mężczyzn. Wszystkie uwarunkowania i okoliczności rozkręcającej się unijnej rozgrywki personalnej zbiera wniosek zapisany w tytule.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu