Mediacje mogą pozwolić przedsiębiorcom uniknąć kosztów, długotrwałych procesów i niespodzianek w sądach.
„Puls Biznesu”: Twierdzi Pan, że mediacja może uzdrowić polski system wymiaru sprawiedliwości. Czy to dobry sposób na korki w sądach?
Maciej Bobrowicz, radca prawny, właściciel kancelarii Bobrowicz: Dochodzenie roszczeń w Polsce zajmuje średnio 1000 dni, jak podał Bank Światowy. Na ponad 130 państw daje to nam czwarte miejsce — od końca. Tymczasem firmy windykacyjne twierdzą, że po sześciu miesiącach większość długów jest nie do odzyskania. To prawdziwy dramat! Sprawiedliwość, która przychodzi za późno, nie przychodzi wcale.
W latach 70. w USA sytuacja w wymiarze sprawiedliwości przypominała to, co dzieje się u nas. Zaczęto szukać rozwiązań. Efektem były alternatywne metody rozwiązywania sporów — ADR, czyli Alternative Dispute Resolution. Królową ADR jest mediacja. Według Correll University, 88 proc. z 530 największych amerykańskich korporacji stosowało z powodzeniem mediacje lub inne metody pozasądowego rozwiązywania sporów. 2 tys. kancelarii w USA zadeklarowało, iż będzie rekomendować mediacje klientom.
Ale przecież mediacja jest dobrowolna — nikt nie zmusi do tego stron.
— Jej skuteczność jest zadziwiająca. Badania American Arbitration Association wskazują, że 85 proc. postępowań mediacyjnych w USA kończy się ugodą.
Przedsiębiorcy potrafią liczyć. Z jednej strony dwuinstancyjne, długotrwałe i drogie z nieprzewidywalnym wyrokiem postępowanie sądowe, z drugiej, wielokrotnie tańsza mediacja. Spór może być rozwiązany po kilku tygodniach. I to w sposób satysfakcjonujący obie strony!
Gdzie są przyczyny boomu mediacji w USA?
— Szybkość i niskie koszty, ale to nie wszystko. Przed sądem strony myślą, jak pokonać przeciwnika — zmusza do tego konfrontacyjny model z przeciwnikami: powodem i pozwanym. Wygra ten, kto potrafi udowodnić, że ma rację — a nie ten, kto ją ma! W mediacji strony mają inny cel: rozwiązać konflikt. Obie mogą wygrać, przestają być wrogami. Istnieje jeszcze jeden ważny powód: wyroki sądów stają się coraz bardziej nieprzewidywalne. Stosunki prawne są coraz bardziej skomplikowane, rozstrzyganie wymaga głębokiej wiedzy i znajomości branży. Przykładem niech będą spory dotyczące nowych technologii czy rynków finansowych. Mediacja zmniejsza to ryzyko do zera. To strony konfliktu — z udziałem mediatora — negocjują rozwiązanie sporu.
Na czym polega rola mediatora, skoro to strony negocjują?
— Mediator zarządza procesem rozwiązywania konfliktu. Nie formułuje wyroków, pomaga stronom negocjować. Mediator może nie formułować opinii i rozwiązań lub proponować rozwiązania. Wybór zależy od stron.
Jak długo może trwać mediacja?
— To zależy od stron — dzień, kilka tygodni… Jej największą zaletą jest szybkość, dlatego honoraria mediatorów, w odróżnieniu od spraw sądowych, gdy jest to procent wartości przedmiotu sporu, są określone według stawek godzinowych.
Prawnicy są zwolennikami mediacji?
— Mediacja gospodarcza dopiero zaczyna funkcjonować w Polsce. Zmieni podejście radców prawnych i adwokatów — z uczestników postępowań sądowych staniemy się prawnikami odpowiedzialnymi za doradzanie klientom, jak efektywnie rozwiązać spór. Nieznajomość zasad mediacji i brak tradycji w tym zakresie stanowić będą dwie główne przyczyny utrudniające powszechne funkcjonowanie mediacji.
Kierował Pan zespołem opracowującym założenia modelowe mediacji gospodarczej w Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych…
— Opracowaliśmy założenia zmian wprowadzających mediację gospodarczą do polskiego prawa. Uwzględniliśmy rozwiązania włoskie, francuskie, amerykańskie zawarte w Uniform Mediation Act. Większość znalazła się w projekcie komisji kodyfikacyjnej przy ministrze sprawiedliwości.
Sędziowie otrzymają narzędzie wpływające na szybkość i efektywność postępowań. Będą mogli zarządzić mediację w trwającym już sporze sądowym. Poprowadzi ją mediator z listy znajdującej się w sądzie. Nie będzie mogła trwać dłużej niż 30 dni. Polscy sędziowie i ich koledzy w Unii będą zarządzać sprawą (case management) i wybierać optymalne rozwiązanie: mediacje lub „tradycyjne” prowadzenie procesu.
Dziś jest to jeszcze niemożliwe…
— Na mediację sądową przyjdzie trochę zaczekać — projekt trafia do Sejmu. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać dziś mediację umowną — pozasądową. Podejście profilaktyczne polega na umieszczeniu w umowie klauzuli multi-step. Zgodnie z nią, strony będą rozwiązywały konflikt w drodze negocjacji, a w przypadku niepowodzenia zastosują mediację. „Ostatnią instancją” będzie sąd polubowny.
Gdy spór już się wydarzył, strony mogą umówić się na jego rozwiązanie przy pomocy mediatora.