Po objęciu nadzoru przez Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) w wielu spółkach szykują się zmiany. Mogą dotyczyć m.in. PKS-ów, które resort zamierza zrestrukturyzować. Z informacji „PB” wynika, że w procesie naprawczym ma pomóc konsolidacja.

Czas analiz
— W MAP trwają analizy dotyczące sytuacji nadzorowanych przedsiębiorstw. Wynika to z zadań resortu, który realizuje prawa korporacyjne i majątkowe akcjonariusza, m.in. monitoruje sytuację ekonomiczno- -finansową oraz wykonuje inne zadania w zakresie efektywnego nadzoru właścicielskiego nad spółkami. Podstawowym celem działań MAP jest wzmocnienie potencjału i rozwój spółek skarbu państwa z wykorzystaniem efektu synergii, jeśli jest to możliwe. Na tym etapie jest jednak za wcześnie na szczegóły — twierdzi Łukasz Wróblewski, rzecznik MAP.
Podkreśla, że decyzje związane z bezpośrednim funkcjonowaniem spółek podejmą ich organy korporacyjne. Jednym z możliwych rozwiązań jest włączenie w autobusową konsolidację Polskich Kolei Państwowych (PKP). Eksperci branży kolejowej podkreślają, że PKP — w odróżnieniu od PKS-ów — są silne kapitałowo, mogą więc być integratorem wspierającym fuzję oraz działania restrukturyzacyjne i rozwojowe przewoźników autobusowych. Przedstawiciele kolejowej grupy mówią natomiast na razie jedynie o możliwości zacieśnienia współpracy.
— Popieramy integrację publicznego transportu zbiorowego i jesteśmy otwarci na dołączenie przewoźników autobusowych do takich przedsięwzięć jak wspólny bilet. Naszym zdaniem połączenia autobusowe realizowane przez PKS-y mogą stanowić bardzo istotne uzupełnienie siatki połączeń kolejowych — twierdzi Michał Stilger, rzecznik PKP.
Plan dla ocalałych
Michał Leman, dyrektor zarządzający Flixbusa, przypomina, że większość państwowych PKS-ów już zbankrutowała albo jest w stanie likwidacji. Rozważana fuzja może więc głównie dotyczyć takich firm jak stołeczny PKS Polonus i wrocławski Polbus.
— Ich połączenie nie przyniesie jednak żadnych efektów synergii, bo spółki te realizują niezależną od siebie działalność transportową. Bardziej racjonalne jest zacieśnienie współpracy przedsiębiorstw autobusowych z przewoźnikami kolejowymi, np. wprowadzenie oferty dowozu autobusami pasażerów z mniejszych miejscowości do pociągów PKP Intercity. To jednak działalność typowo regionalnego przewoźnika autobusowego, a nie dalekobieżnego — mówi Michał Leman.
Podkreśla też, że do rozwoju współpracy niepotrzebna jest fuzja. Niezbędna jest natomiast zmiana przepisów regulujących zasady usług realizowanych w transporcie publicznym. Różne są np. możliwości korzystania przez pasażerów pociągów i autobusów z ulg, co znacznie utrudnia współpracę i budowę zintegrowanej oferty.
Między innymi dlatego konieczna jest nowelizacja ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. To jednak zadanie, które nie leży w kompetencjach MAP, lecz Ministerstwa Infrastruktury.