Tajemniczy pomysł

Tomasz Brzeziński
opublikowano: 2006-11-10 00:00

Resort skarbu ma pomysł na rozwiązanie konfliktu z Eureko. Propozycje rozmów mają paść już na dzisiejszym gorącym walnym.

 

„Puls Biznesu”: Dziś odbędzie się walne PZU, które zostało zwołane na wniosek skarbu państwa. Chce pan, aby cofnięto absolutorium członkom poprzedniego zarządu, chociaż w lipcu skarb państwa głosował za jego udzieleniem.

Paweł Szałamacha:Na początku lipca nie mieliśmy jeszcze wystarczającej wiedzy na ten temat. Udzielone wówczas absolutorium było więc niejako kredytem zaufania. Otrzymaliśmy jednak informacje, które potwierdzają, że poprzedni zarząd dopuścił do tego, iż mniejszościowy akcjonariusz dysproporcjonalnie rozepchnął się w spółce. Dlatego chcemy zmienić poprzednie uchwały.

 

Kara spotka jednak wszystkich członków zarządu, w tym rekomendowanych przez Eureko. Dlaczego?

Członkowie zarząd PZU, mimo że pochodzą ze wskazania akcjonariuszy, nie mogą uprzywilejować żadnego z nich. Jeśli decyzja podejmowana jest kolegialnie, podobna jest odpowiedzialność.

 

Porządek obrad jest jednak znacznie szerszy…

Tak. Zarząd ma przedstawić informacje na temat procederu przekazywania danych do Eureko.

 

W porządku obrad znalazły się jednak punkty, o które nie wnioskował skarb państwa.

Zarząd spółki może zwołać walne w dowolnym momencie i wprowadzić do porządku obrad punkty, które uznaje za wskazane.

 

Holenderskie Eureko traktuje je jako wrogi atak, a prezesa zarządu PZU nazywa narzędziem w rękach skarbu państwa.

Osoby, które czytały raport komisji śledczej w sprawie prywatyzacji PZU, wiedzą, w jaki sposób Eureko weszło do spółki, a później się w niej rozgościło. Z czasem przywykło, że jest traktowane preferencyjnie. Obecne ograniczanie jego sfery wpływów ściśle do tego, co mu się należy, odbiera jako nieprzychylne sobie. To naturalne.

 

Czy ograniczanie roli Eureko w PZU będzie kontynuowane?

Sądzimy, że zakres definiowany w umowie prywatyzacyjnej, bez dodatkowych nieformalnych przywilejów, które przypisało sobie Eureko, jest jak najbardziej właściwy. Obecna sytuacja jest więc dla nas satysfakcjonująca. Jeśli w swojej reakcji Eureko poszło jeszcze dalej i zawiesiło swoich członków zarządu PZU, to trudno. Pozostali trzej członkowie zarządu będą więc proporcjonalnie dociążeni pracą.

Czy resort skarbu planuje uzupełnienie składu zarządu PZU?

Nie. Na przeszkodzie stoją zapisy statutu, które przewidują, że skarb państwa wyznacza trzech członków zarządu, a Eureko dwóch. Jeśli tak, to powinni oni pracować, a nie pozostawać w zawieszeniu.

 

Tuż przed walnym PZU do księgi akcyjnej wpisało się kilku nowych akcjonariuszy, np. Achmea Holding czy Interpolis. To firmy powiązane z Eureko, które kupiły po pięć akcji PZU.

Świadczy to o tym, że przedstawiciele tych firm zamierzają oprotestowywać i zaskarżać uchwały dzisiejszego walnego. Taka jest praktyka — mają do tego prawo. Wcześniej jako prawnik uczestniczyłem w kilku sporach między akcjonariuszami. Nigdy jednak nie posuwali się tak daleko.

 

Achmea, akcjonariusz Eureko, złożyła w czwartek w sądzie w Utrechcie pozew przeciwko skarbowi państwa, w którym domaga się 725 mln EUR odszkodowania za opóźnianie sprzedaży Eureko 21 proc. akcji PZU.

Ten bezzasadny pozew to nic innego, jak procesowe pieniactwo, podobnie jak arbitraż z powództwa Eureko.

 

Trudno się dziwić, skoro Eureko ma w kieszeni korzystny wyrok trybunału arbitrażowego.

Uważamy, że ten wyrok jest kuriozalny. Nie uwzględniono bowiem naszych argumentów co do właściwości prawa, podjętych zobowiązań czy zapisów umownych. W jego wydaniu silną rolę odegrał sędzia Stephen Schwebel, do którego obiektywizmu mam mocne wątpliwości. Dlatego złożyliśmy pozwy o uchylenie wyroku oraz wykluczenie tego arbitra ze składu.

 

W razie niekorzystnych rozstrzygnięć resort zamierza się od nich odwoływać?

Tak.

 

W jakiej perspektywie można liczyć na zakończenie konfliktu z Eureko? Czy w ciągu roku, jak pan mówił wcześniej?

Takie sprawy czasem przyspieszają niesamowicie i wystarczy kilka tygodni, by nastąpiło rozstrzygnięcie. Bywa jednak tak, że akcjonariusze mają nadzieję na coś, co zmieni ich pozycję.

 

Eureko twierdzi, że mimo kilku spotkań do tej pory nie otrzymali od resortu skarbu żadnej propozycji, którą mogliby rozpatrzyć.

W ministerstwie mamy już wewnętrzny pomysł na rozwiązanie sytuacji wokół PZU.

 

Jaki?

Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu odpowiedzialny za PZU