20 sierpnia akcjonariusze Browarów Żywiec podejmą decyzję w sprawie programu emisji obligacji wartych do 500 mln zł. Analitycy giełdowi zastanawiają się, na co spółka przeznaczy tak znaczną kwotę.
We wrześniu upływa termin zakończenia pierwszego programu emisji obligacji prowadzonego przez Browary Żywiec. Zarząd spółki zamierza ustanowić kolejny, tym razem o maksymalnej wartości 500 mln zł. Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy zdecyduje o realizacji projektu 20 sierpnia.
Na razie Żywiec, który konkuruje z Kompanią Piwowarską o prymat lidera rynku, nie chce ujawnić, na co przeznaczy pieniędze.
— Emisja obligacji to po prostu tańszy sposób pozyskiwania kapitału. Jeden program się kończy, więc zacznie następny. Środki uzyskane w ten sposób przeznaczymy na finansowanie bieżącej działalności i restrukturyzację finansowania — mówi Eliza Panek z działu PR w Żywcu.
— Do tej pory środki pozyskiwane dzięki emisjom obligacji były wykorzystywane na restrukturyzację grupy po przejęciu kilku browarów. Teraz, po przyłączeniu kolejnych trzech browarów Brau Union, restrukturyzacja madal musi być prowadzona. Żywiec wciąż przynosi straty, musi więc się wspomagać kapitałem z zewnątrz — uważa przedstawiciel konkurencyjnego browaru.
Żywiec na pewno przeznaczy część środków na rozbudowę browaru w Warce. Skala tej inwestycji może zostać powiększona, bo z ekonomicznego punktu widzenia w grę wchodziłoby przeniesienie tam przez Żywiec produkcji z browarów ulokowanych w centrum Warszawy. Zamknięcie browaru ze względu na odprawy dla pracowników również oznacza koszty. Analitycy giełdowi spodziewają się jednak, że za emisją tej wielkości kryje się duży projekt inwestycyjny.
— Można oczekiwać, że spółka już wie, co zrobi z tymi pieniędzmi, bo przy emisji tej wartości musi mieć zarysowany plan wydatków. Przede wszystkim potrzebuje środków na wykupienie akcji Perły. 48 proc., który może dostać na początek, jest wart około 50 mln zł. Jeśli Adam Brodowski, który sprzedaje akcje Perły, zdecyduje się odkupić od Żywca dwa browary po Brau Union, to Żywiec może zapłacić za Perłę jeszcze bardziej atrakcyjną cenę. Nie wykluczam, że po transakcji z Brau Union na poziomie międzynarodowym może też dojść do przetasowań wewnątrz całej grupy Heinekena. Aby poprawić zarządzanie, może powstać regionalna grupa środkowoeuropejska. Żywiec mógłby wtedy wykupić czeskie browary Heinekena, ale to jeszcze odległa sprawa — uważa pragnący zachować anonimowość makler.
Heineken jest wiodącym akcjonariuszem Żywca.