Paweł Moskała
właściciel Real Logistics
W czasach, gdy liczy się każda złotówka, mali operatorzy logistyczni zyskują klientów. Nie dlatego, że oferują dumpingowe ceny, ale dlatego, że przyzwyczaili się szukać najkorzystniejszych rozwiązań. Podczas prosperity przedsiębiorstwa chętnie współpracowały z renomowanymi spedytorami, bardziej niekiedy kierując się prestiżem niż ofertą cenową. Słaba marka małych operatorów była często jedynym kryterium odrzucenia oferty. Teraz ich elastyczność ma szansę spotkać się z zainteresowaniem. Niekiedy realizacja transportu przez mniej popularny port lub decyzja o wydłużeniu czasu dostawy o kilka dni rodzą oszczędności rzędu kilkunastu procent. Dzięki takiemu podejściu do rynku w ostatnim kwartale, zwiększyliśmy liczbę obsługiwanych klientów o połowę.