Opinie analityków na temat ewentualnego powiązania kapitałowego Kęt i Impexmetalu są podzielone. Większość uważa jednak, że obie strony mogłyby na tym skorzystać. Specjaliści nie widzą natomiast żadnych podstaw do zainteresowania Impexmetalem ze strony KGHM, który deklarował wstępną gotowość do udziału w prywatyzacji holdingu.
Większość pytanych przez nas analityków pozytywnie ocenia pomysł zakupu przez Kęty akcji Impexmetalu. Języczkiem u wagi jest Huta Aluminium Konin.
— Widzę korzyści dla obu firm. Działają w tej samej branży, mogłyby wzajemnie wykorzystać kanały dystrybucji. Skala działania grupy byłaby bardziej atrakcyjna dla potencjalnego inwestora strategicznego. HAK jest dużym dostawcą dla Kęt, dlatego zacieśnienie współpracy było korzystne dla obu stron. Pomysł uważam za bardzo ciekawy i wart rozpatrzenia. Impexmetal i Kęty są firmami zrestrukturyzowanymi o zdrowych strukturach. Fundusze obecne w Impexmetalu zapewne chętnie wyszłyby z inwestycji. Dzięki temu Kęty mogły bez problemu osiągnąć znaczący wpływ na zarządzanie spółką — mówi Tomasz Ćwintal, analityk biura maklerskiego BPH PBK.
— Takie powiązanie miałoby większy sens, w przeciwieństwie do wejścia do Impexmetalu Polskiej Miedzi — dodaje Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP.
W Impexmetalu stosowana jest maksyma „nic o nas bez nas”. Holding kierowany przez Jacka Krawca poprzez spółki zależne jest posiadaczem znacznych pakietów własnych akcji. Spółka nie boi się zatem wrogiego przejęcia. Jeżeli dojdzie do nawiązania współpracy, to zapewne za zgodą prezesa Impexmetalu.
— Podchodzę bardzo sceptycznie do tego pomysłu. Cennym aktywem Impexmetalu jest Huta Aluminium Konin, która niewątpliwie leży w polu zainteresowania Kęt. Jednak moim zdaniem huta może niedługo przestać być konkurencyjna wobec koncernów aluminiowych, przede wszystkim z Rosji — uważa Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao.
Jego zdaniem, problem HAK polega na tym, że korzysta z energii elektrycznej, która znacznie obciąża koszty działalności. Konkurencyjne fabryki ze Wschodu korzystają z elektrowni wodnych, mają bardzo łatwy dostęp do surowca i w większości nie spełniają norm ochrony środowiska. HAK musi dodatkowo ponosić te koszty. Jeżeli producenci aluminium z Rosji wejdą na nasz rynek — a jest to kwestia czasu — zaoferują dużo tańszy surowiec. Chodzi więc o to, ile Kęty są gotowe zapłacić za Impexmetal — w domyśle za HAK.
— Kęty powinny skoncentrować się na swojej działalności, m.in. na produkcji opakowań, stolarki aluminiowej. Trzeba patrzeć na konkurencję, zwiększać eksport. Spółka nie powinna brać na siebie ciężaru integracji polskiej branży metali lekkich. Nie jestem entuzjastą powiązań z Impexmetalem — sugeruje analityk.