Takich wzrostów na GPW nie było już dawno

Jakub Ozdowski
opublikowano: 2008-11-25 00:00

Przez całą poniedziałkową sesję krajowe indeksy mknęły na północ jak zaczarowane. Kiedy ich najwięksi europejscy rywale mieli chwile zwątpienia, WIG20 oślepiał coraz mocniej błyszczącą zielenią. Ostatecznie zakończył on dzień powyżej 1,7 tys. pkt.

Poranne wzrosty były tylko przedsmakiem tego, co się zdarzyło później. Inwestorzy najpierw zignorowali dane o nastrojach w niemieckiej gospodarce (okazały się najgorsze od 16 lat!), a następnie dobre dane o wrześniowych zamówień w przemyśle Eurolandu. Euforia wybuchła po niespodziewanej obniżce stóp procentowych na Węgrzech. Na WIG20 z hukiem pękały kolejne okrągłe procenty. Ostatecznie akcje krajowych blue chipów podrożały średnio o 8,5 proc.

Wśród spółek pozytywnie wyróżnił się deweloper GTC (kurs wzrósł o 19 proc.). Impulsem do tak mocnego wzrostu była rekomendacja "kupuj", wystawiona przez analityków DM IDMSA. Dobrze wypadł też Polimex Mostostal (15,7 proc.) i telewizja TVN (13,7 proc.). Perełką okazał się jednak KGHM. Lubiński kombinat poszybował w górę o 12,6 proc. na fali mocno drożejącej miedzi. Na giełdzie metali w Londynie była bliska przebicia 3,7 tys. USD za tonę. To o 7 proc. drożej niż w piątek. WIG20 urósłby zapewne jeszcze mocniej, gdyby nie spadek kursu Lotosu. Spółce zaszkodziła rekomendacja wydana przez Unicredit, który wycenił ją na 0 zł.

Pod względem wzrostu WIG20 wyprzedził w poniedziałek jedynie turecki ISE 100. Szkoda tylko, że tak pokaźne wzrosty na GPW nie były poparte równie znaczącym obrotem. Tylko nieznacznie przekroczył on 1 mld zł.

Jakub Ozdowski