Talanx wraca z ofertą publiczną

Jak w kalejdoskopie zmieniają się plany niemieckiej firmy. Jeśli jej giełdowa oferta dojdzie do skutku, akcje będą notowane na GPW.

Niemiecki Talanx — drugi gracz na polskim rynku ubezpieczeniowym — lubi zaskoczyć rynki. Najpierw na początku września ogłosił szczegóły długo oczekiwanej oferty publicznej, która miała być warta aż 700 mln EUR (2,9 mld zł). Do jego debiutu na giełdzie we Frankfurcie miało dojść w czwartym kwartale.

Zaledwie tydzień później ubezpieczyciel wstrzymał na co najmniej pół roku ofertę, tłumacząc to brakiem szans na uzyskanie satysfakcjonującej wyceny akcji. Nieoczekiwanie w piątek wrócił do początkowego planu i rozpoczął zapisy. Tempo jest ekspresowe, bo potrwają one do 1 października. To istotna informacja także dla polskich inwestorów. Dzięki dwóm transakcjom — zakupowi TU Europy i Warty — Talanx stał się nad Wisłą firmą, z która trzeba się liczyć. Nic więc dziwnego, że nadzór finansowy chce go trzymać blisko siebie. Dlatego też przy okazji wydawania zgód na przejęcie obu towarzystw Komisja Nadzoru Finansowego wymogła na Niemcach wprowadzenie akcji na warszawską giełdę. Ma to nastąpić do połowy 2014 r.

Dzięki konieczności raportowania na GPW Talanx byłby dla polskiego nadzoru bardziej transparentny. Na pojawieniu się dużego podmiotu zyskałby także rynek kapitałowy. Realizacja tego planu jest uzależniona jednak od wcześniejszego debiutu Talanksa na giełdzie we Frankfurcie. Jak informowało nas biuro prasowe niemieckiej firmy, porozumienie z KNF dotyczy dual-listingu, czyli równoległego notowania akcji na dwóch parkietach. Dla ubezpieczyciela niemiecka giełda jest uprzywilejowana i pojawienie się w Warszawie jest uzależnione od powodzenia jego oferty we Frankfurcie. Debiut Talanksa na GPW zrekompensuje wycofanie z giełdowego obrotu akcji TU Europa.

Niemcy zdecydowali się na ten krok po powodzeniu wezwania na akcje tego ubezpieczyciela, w którym pakiet kontrolny sprzedał im poprzedni właściciel — Leszek Czarnecki. Pod koniec sierpnia walne spółki zdecydowało o dematerializacji walorów, co jest ostatnim krokiem przed zdjęciem firmy z parkietu.

— Zgodnie z obowiązującymi przepisami termin zniesienia dematerializacji akcji zostanie określony w decyzji KNF. Obecnie go nie znamy — mówi Alicja Hemkała, rzeczniczka TU Europa.

Łukasz Dajnowicz z KNF nie potrafi powiedzieć, kiedy można spodziewać się podjęcia przez nadzór takiej decyzji. Talanx chce sprzedać blisko 29 mln papierów w przedziale cenowym 17,3-20,3 EUR. To oznacza, że oferta jest maksymalnie warta 0,5 mld EUR (ponad 2,07 mld zł). Część pieniędzy z debiutu niemiecki ubezpieczyciel chce przeznaczyć na spłatę pożyczek zaciągniętych na zakup Warty i Europy. Łącznie wyłożył na nie ponad 1 mld EUR.

Global Cosmed podał cenę w IPO

Producent kosmetyków Global Cosmed rusza z ofertą publiczną. Firma, która chce sprzedać od 4 do 10 mln akcji, ustaliła przedział cenowy, w którym będą przyjmowane deklaracje kupna akcji na 1,55-2 zł.

Zarząd liczy, że netto uda się zdobyć 18,8 mln zł. Większość pieniędzy pójdzie na budowę mieszalni, a niespełna 2,5 mln zł na inwestycję w oczyszczalnię ścieków. W transzy inwestorów instytucjonalnych znajdzie się 8 mln walorów. Reszta skierowana jest do drobnych graczy.

Zapisy przyjmować będzie Dom Maklerski IDM. Przychody ze sprzedaży spółki zwiększyły się w latach 2009-11 z 71,4 mln zł do 105 mln zł. Zgodnie z planami w 2012 r. wyniosą ponad 120 mln zł. Prognozowany zysk netto to 5,9 mln zł. Przed rokiem wyniósł 5 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski, KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu