Tam wypada pojechać

Łukasz OstruszkaŁukasz Ostruszka
opublikowano: 2017-01-08 22:00

Styczeń to miesiąc noworocznych postanowień, które dotyczą również podróży

Niektórzy szukają ciekawych miejsc i przygody na własną rękę, inni sięgają po podpowiedzi. Rankingów z podróżniczymi pomysłami nie brakuje. Agencja informacyjna Bloomberg i dziennik „The New York Times” przygotowały takie podpowiedzi dla swoich czytelników. W przypadku agencji mowa o ludziach finansów, natomiast po dziennik każdego dnia sięgają amerykańskie elity. Przeglądając ich propozycje, dowiemy się, co jest „hot” w tym roku i gdzie warto, a może nawet wypada pojechać. Niestety, polskich adresów tam brakuje. Bloomberg przygotował listę 20 kierunków, w które warto się udać w tym roku. Dał też wskazówki dotyczące organizacji wyprawy.

DROGI ROZGŁOS:
DROGI ROZGŁOS:
Położona nad Łabą filharmonia ma przyciągać nie tylko melomanów, ale także miłośników architektury — nową konstrukcję wzniesiono na starym magazynie portowym. Budynek miał być ukończony w 2010 r. przy kosztach około 241 mln EUR, ale ostatecznie otwarcie przesunięto na 11 stycznia 2017 r., a całość kosztowała prawie 800 mln EUR.
MAXIM SCHULZ

Lista reporterów dziennika jest bardzo różnorodna, bo zawiera turystyczne szlagiery, jak Londyn, Miami czy łatwo dostępną nawet dla przeciętnego Polaka Portugalię, ale proponuje również bardziej egzotyczne wyprawy — np. na Saint-Barthélemy, tropikalne terytorium zależne Francji położone w Małych Antylach.

Egzotykę i piękne rafy koralowe gwarantują także Turks i Caicos we wschodniej części archipelagu Bahamów. Słońce, plaże i temperatura z pewnością skuszą niejednego, ale Bloomberg proponuje też wypady z większą dawką wysokiej kultury. Hamburg przyciąga nową salą koncertową Elbphilharmonie, która zostanie otwarta w przyszłym tygodniu i już wiadomo, że o bilety nie będzie łatwo. Budynek filharmonii zauważył też „The New York Times”, który umieścił Hamburg w czołówce.

Dziennik przejrzał mapę jeszcze dokładniej i wybrał aż 52 miejsca, w które warto się udać w tym roku. O ile agencja Bloomberg nie klasyfikowała poszczególnych kierunków podróży, o tyle nowojorski dziennik postanowił jeszcze bardziej ułatwić życie czytelnikom. Na pierwszym miejscu znalazła się Kanada, co odczytać można jako pewną polityczną aluzję dziennika.

Po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA wielu Amerykanów deklarowało w mediach społecznościowych: czas wynieść się do pobliskiej Kanady. Czołówkę popularnych kierunków uzupełniają ekstremalne pomysły, np. wędrówka przez pustynię Atakama czy bezkresne tereny Botswany. Na zimowy czas propozycją jest luksusowa szwajcarska miejscowość Zermatt położona u podnóży Matterhornu.

Ciekawie wygląda pomysł wyprawy do Detroit, przemysłowej metropolii przeoranej przez kryzys gospodarczy ostatnich lat. Miasto dźwiga się z kolan i odkrywa nowe możliwości, a „The New York Times” opisuje je jako „comeback city”. Gazeta wybrała co prawda więcej kierunków niż Bloomberg, choć i tak zabrakło miejsca dla popularnych miejsc w Polsce. Na pocieszenie pozostaje fakt, że w rankingu znalazły się dwa popularne adresy chorwackie: półwysep Istria i miasto Dubrownik. Tam Polaków w wakacje z pewnością nie zabraknie. © Ⓟ

Gorące kierunki podróży

„20” według Bloomberga

1. Sri Lanka 2. Finlandia 3. Portugalia 4. Birma 5. Malta 6. Peru 7. Iran 8. Saint-Barthélemy 9. Rwanda 10. Hamburg 11. Kolumbia 12. Egipt 13. Turks i Caicos 14. Japonia 15. Madagaskar 16. Londyn 17. Kapsztad 18. Toronto 19. Szanghaj 20. Miami

„10” według „The New York Times”

1. Kanada 2. Pustynia Atakama 3. Agra 4. Zermatt 5. Botswana 6. Dubrownik 7. Park Narodowy Grand Teton 8. Tijuana 9. Detroit 10. Hamburg