Tani grunt to historia

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 16-01-2007, 00:00

W 2006 r. grunty w stolicy osiągały rekordowe ceny. Po najlepsze działki ustawiały się kolejki. Ten rok zapowiada się podobnie.

Niespotykane ożywienie na stołecznym rynku sprawia, że coraz trudniej zdobyć atrakcyjną działkę pod zabudowę. Inwestorzy gorączkowo poszukują nowych lokalizacji. Jednak podaż gruntów wciąż jest zbyt mała, a te, które są wystawiane na sprzedaż, osiągają rekordowe wartości. Większość nabywców planuje wybudowanie na nich apartamentów.

 

Ziemia pod młotek

W ubiegłym roku sporo emocji wywołała sprzedaż działek przy ulicach Chełmskiej i Inflanckiej. Do ich licytacji stanęło spore grono deweloperów. Ponad 28-hektarowy teren dawnej zajezdni autobusowej Inflancka sprzedano w listopadzie za ponad 390 mln zł, czyli aż po 13,6 tys. zł za mkw. Kupiła go hiszpańska firma Lubasa, która chce zbudować w tym miejscu apartamentowiec z ponad tysiącem mieszkań.

Z kolei za działkę o powierzchni 5,1 ha u zbiegu Chełmskiej i Czerniakowskiej zapłacono ponad 370 mln zł, czyli blisko 7,2 tys. zł za mkw. Cena wywoławcza wynosiła 95 mln zł. Jednak kwotę tę podbijano potem 200 razy! Po pełnej emocji licytacji teren kupiła hiszpańska firma Sando. Zamierza wybudować ekskluzywne osiedle na 100 mieszkań. Decyzja o warunkach zabudowy wydana przez miasto dopuszcza w tym miejscu budowę ośmiopiętrowych budynków i jednego piętnastopiętrowego — od strony skrzyżowania z ul. Witosa.

To nie wszystkie cenowe rekordy. Pod koniec 2006 r. padł kolejny. Spółka Hoża Center, należąca do Zachodniego Funduszu Inwestycyjnego NFI, sprzedała dwie sąsiadujące ze sobą działki przy ul. Hożej oraz przy ul. Mokotowskiej za 58 mln zł. Teren o powierzchni blisko 1,9 tys. mkw. kupili irlandzcy inwestorzy. Za metr kwadratowy działki zapłacili rekordową jak dotąd kwotę 31 tys. zł!

Nowi właściciele również planują budowę apartamentów. W sumie powstanie ich tutaj blisko 40. Mają już pozwolenie na budowę i gotowy projekt. Zakłada on odbudowę siedmiokondygnacyjnej kamienicy przy ul. Hożej. Na tyłach ma powstać drugi budynek. Częścią kompleksu będzie przebudowana kamienica przy ul. Mokotowskiej.

Dariusz Karbowniczak z agencji Ober Haus Nieruchomości nie jest zdziwiony rekordową wartością transakcji.

— To jedna z najlepszych lokalizacji w mieście. Za takie miejsce inwestorzy są w stanie dać każdą cenę — podkreśla ekspert.

Jego zdaniem, pułap cenowy cały czas się przesuwa.

— Średnia cena 8 tys. zł za mkw. mieszkania w stolicy na cudzoziemcach nie robi żadnego wrażenia. Nic dziwnego, skoro na przykład w Hiszpanii ceny mieszkań dochodzą do 6 tys. euro za mkw. — dodaje Dariusz Karbowniczak.

 

Prognozy

W tym roku możemy spodziewać się kolejnych rekordów. Jakie działki zostaną wystawione na sprzedaż? Na pewno nie będzie to atrakcyjny grunt przy ul. Okopowej 78. Do działki, wycenionej na 45 mln zł, zgłoszono bowiem roszczenia. W poprzednim przetargu nie wyłoniono nabywcy, bo nie było zgody na nadbudowę budynków starej garbarni. Teraz miasto zmieniło warunki zabudowy — zgodnie z nimi można zasłonić pozostałości garbarni i nadbudować je do wysokości 30 m.

Na razie jednak przetarg został zawieszony, mimo to nieruchomością interesuje się wielu inwestorów.

W tym roku nabywcę prawdopodobnie znajdzie również działka położona u zbiegu ulic Karolkowej i Hrubieszowskiej, na której znajdują się dwa dwupiętrowe budynki. Teren o łącznej powierzchni 9321 mkw. jest własnością skarbu państwa, a jego użytkownik wieczysty to firma Kolporter.

Pod koniec 2006 r. cena wywoławcza wynosiła 50 mln zł. Przetargu jednak nie będzie.

— Inwestora poszukujemy indywidualnie. Działka nie ma jeszcze warunków zabudowy, oczekiwanie na nie może potrwać jeszcze kilka miesięcy — mówi Zbigniew Woźniak reprezentujący firmę Kolporter.

 

Znaki zapytania

Nasuwa się jednak pytanie, czy nowe projekty, które powstaną na rekordowo drogich działkach, mają szanse powodzenia?

— Tak, ale po spełnieniu pewnych warunków. Moim zdaniem, najwyższe ceny znajdują uzasadnienie przy małych projektach i w bardzo dobrych lokalizacjach, jak np. w przypadku Hożej. W przypadku działki kupionej ostatnio na Inflanckiej przez hiszpańskiego dewelopera istotną rolę odegra przygotowanie przemyślanej strategii cenowej oraz marketingowej projektu. Ze względu na wysoką cenę gruntu i dobrą lokalizację można się spodziewać, że cena mieszkań będzie znacznie wyższa od średniej dla całej Warszawy — ocenia Mikołaj Martynuska, dyrektor działu nieruchomości w CB Richard Ellis.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu