Tania kukurydza zdominowała rynek
Na rynku spadają notowania kukurydzy. Analitycy sugerują, że jest to dobry moment do zakupu tego ziarna. Ich zdaniem, w przyszłości trudno będzie nabyć kukurydzę po cenie niższej od 400 zł/t.
— Od kilku dni trwają zbiory kukurydzy. Z naszych informacji wynika, że z każdym dniem poprawia się jakość zbieranego ziarna. Jednak zbiory mogą być o 20 proc. gorsze niż w ubiegłym roku — twierdzi Artur Kamiński, broker z gdańskiego Nagrolu.
NIEMAL pewne jest, że w tym sezonie nie powtórzy się rekordowy wynik z ubiegłego roku. Wtedy naszym rolnikom udało się wyprodukować około 0,5 mln ton ziarna kukurydzy. Natomiast w latach poprzednich produkcja wynosiła średnio 180- -200 tys. ton.
NAJWIĘKSZY wpływ na tegoroczne zbiory będą miały warunki atmosferyczne. Niektórzy specjaliści podkreślają, że plony kukurydzy w tym sezonie mogą być tylko nieznacznie gorsze, jeśli tylko warunki pogodowe będą optymalne. Już teraz wysokie zbiory zapowiadają plantatorzy na Mazowszu.
POTWIERDZAJĄ SIĘ wcześniejsze prognozy analityków, które zakładały, że cena kukurydzy po żniwach spadnie nawet do 400 zł/t. Obecnie to ziarno kosztuje od 400 do 450 zł/t, w zależności od rejonu Polski.
Zupełnie inaczej było na rynku jeszcze kilka tygodni temu. Z trudem można było zaopatrzyć się w najmniejszą nawet ilość kukurydzy. Krajowe zapasy wyczerpały się dużo wcześniej niż zakładały to przetwórnie. Również import nie zaspokajał w pełni potrzeb rynku. Sprowadzane ziarno pochodziło przede wszystkim z kontyngentu przyznanego węgierskiej kukurydzy.
W TEJ CHWILI sytuacja zupełnie się odwróciła. To nie klienci szukają ziarna, ale producenci starają się znaleźć chętnych na swój towar. Również ziarno importowane nie cieszy się powodzeniem.
— Nawet wrześniowy kontyngent przyznany Węgrom nie został do końca zrealizowany. Cena kukurydzy pochodzącej z zagranicy jest o około 20 zł/t wyższa od krajowej — informuje Artur Kamiński.
TAKA SYTUACJA potrwa co najmniej do zakończenia zbiorów, co nastąpić może dopiero w ostatnich dniach października. Wtedy to, po ustaleniu ostatecznej wielkości zbiorów kukurydzy, będzie można stwierdzić, jak kształtować się będą ceny tego ziarna w przyszłości.
JEDNAK już teraz większość specjalistów skłania się do tego, że wraz z upływem czasu cena kukurydzy powinna systematycznie rosnąć. W minionym sezonie zebraliśmy jej ponad dwa razy więcej niż zwykle. Niestety, okazało się to nie wystarczające do zaspokojenia krajowego popytu. Niewykluczone, że w obecnym sezonie czeka nas podobny scenariusz.