Tanie akcje zachęcają do zakupów na GPW

Marek Knitter, Michał Makarczyk
opublikowano: 2001-12-31 00:00

Analitycy mają nadzieję, że przyszły rok będzie dla GPW lepszy od 2001 r. Przemawia za tym poprawa wskaźników makroekonomicznych, obniżenie stóp procentowych, a także to, że wiele spółek przeszło restrukturyzację. Przyszły rok może być najbardziej udany dla spółek farmaceutycznych i sektora finansowego, zwłaszcza banków.

Paweł Puchalski

analityk Raiffeisen Bank

- Pierwsza połowa 2002 roku to bardzo dobry okres dla inwestycji na giełdzie. Akcje wielu spółek będą tanie. Dojdzie do powolnego, ale systematycznego wzrostu indeksów na Giełdzie Papierów Wartościowych.

Interesującą spółką w 2002 roku może okazać się Elektrim. Jeżeli zarządowi uda się wyjść obronną ręką z kryzysu, to akcje pójdą w górę. Jednak nawet jeśli Elektrim upadnie, to należy pamiętać, że aktywa spółki pokryją pasywa.

Branżą, która w przyszłym roku powinna sobie dobrze radzić na warszawskiej giełdzie, będzie farmacja.

Marcin Materna

analityk DM BIG BG

- Przyszły rok powinien okazać się dla giełdy lepszy. Na pewno nie będzie tak silnego trendu spadkowego. GPW pomogą m.in. dodatnie wyniki produkcji przemysłowej. Może pojawi się nawet lekki trend wzrostowy.

Trudno wskazać branże, dla których 2002 rok będzie udany. Łatwiej mówić o tych, dla których nie okaże się on dobry. Zaliczają się do nich spółki nowych technologii, telekomunikacja i budowlanka. Dobrze powinny mieć się banki oraz przedsiębiorstwa farmaceutyczne.

Po obniżkach stóp procentowych giełda stanie się bardziej atrakcyjna. Spółki poprawią też wyniki, bo większość przeszła restrukturyzację. Akcje są tanie, co może sprzyjać inwestycjom w 2002 roku.

Robert Chojnacki

analityk BM BGŻ

- W 2001 roku skończyło się już granie pod branże. Teraz będzie liczyła się ocena fundamentalna spółek. Przykładem firmy, która według tej oceny nie zawiodła, może być Świecie.

Przyszły rok powinien być dobry dla firm z branży farmaceutycznej, np. dla PGF, a także dla Cersanitu, Sokołowa, Jutrzenki. Na pewno jednak nie dla sektora IT.

Jest wiele przesłanek, by przyszły rok był atrakcyjniejszy dla inwestorów niż obecny, choć nie należy zapominać, że wiele zależy od warunków makroekonomicznych. Na rzecz warszawskiej giełdy przemawia m.in. obniżenie stóp procentowych, a także opodatkowanie instrumentów dłużnych.

Tomasz Ćwintal

analityk BM BPH

- 2002 rok powinien być lepszy dla giełdowych graczy. Poprawy można się spodziewać w II-III kwartale. Wiele zależy od gospodarki i danych makroekonomicznych.

Przyszły rok powinien być dobry dla szeroko rozumianej branży telekomunikacyjnej i sektora finansowego, przede wszystkim banków. Moje indywidualne typy to PKN Orlen, PKO BP oraz Budimex.

Ożywienie mogą wnieść ponadto fundusze emerytalne.

Bogna Sikorska

analityk CDM Pekao

- Nie sądzę, że rok 2002 będzie lepszy dla warszawskiej giełdy niż obecny. Spółki poprawią wy- niki dopiero w trzecim i czwar- tym kwartale. Najlepiej będą się miały przedsiębiorstwa z branży spożywczej i farmaceutycz- nej. Moje typy to Sokołów i Wilbo.

Waldemar Bojara

doradca inwestycyjny DM BOŚ

- W przyszłym roku oczekuję ożywienia w gospodarce i na giełdzie. Nie stanie się to jednak szybko. Na początku pierwszego kwartału spodziewam się kontynuacji spadków. Dalsze losy Giełdy Papierów Wartościowych zależeć będą od sytuacji gospodarczej kraju i kondycji giełd zagranicznych. Przy poprawiającej się sytuacji makroekonomicznej i szybszym wzroście PKB atrakcyjne mogą okazać się akcje spółek IT i branży medialnej. Potencjał wzrostu mają też banki.

Sebastian Słomka

analityk BDM Pekao SA

- Analizując wyniki GPW, można zauważyć pewną zależność. Średnio co trzy lata przypada okres wzrostów wszystkich indeksów. Pod koniec 2001 roku odczuwalne są pewne niepokoje charakterystyczne dla dna bessy. Po tym czasie najczęściej następuje odbicie. Zgodnie z cyklem koniunkturalnym w 2002 roku giełda znajdzie się w okresie potencjalnych wzrostów. Jednak ze względu na ogólną dekoniunkturę, ożywienia spodziewam się w drugiej połowie roku. Nie oznacza to, że giełda nie zdyskontuje tego już teraz.

Lokomotywami przyszłorocznych wzrostów będą spółki z branży technologicznej. Dla kapitału spekulacyjnego bardzo interesujące będą natomiast walory Elektrimu. Przy obecnej cenie wystarczy impuls, aby w ciągu kilku dni uzyskać bardzo wysoką stopę zwrotu.

Dawid Wilanowski

szef zespołu analiz BM BPH

- Głównym czynnikiem, który zadecydował o bessie w 2001 roku, jest pogorszenie koniunktury gospodarczej w naszym kraju i za granicą. Do tego doszło ryzyko polityczne związane z wyborami i ataki terrorystyczne na Stany Zjednoczone.

Największe banki radzą sobie z bessą. Na tle reszty rynku instytucje finansowe charakteryzują się względną stabilnością przychodów i zysków.

W 2002 roku giełdzie może pomóc wprowadzenie opodatkowania od zysków z lokat oszczędnościowych. To podniesie atrakcyjność rynku akcji.

Krzysztof Misiak

szef zespołu analiz BM BZ WBK

- W 2001 roku ataki terrorystów oraz kłopoty gospodarki polskiej i światowej negatywnie wpływały na rynek. Optymizm października i listopada pozwolił jednak inwestorom odrobić większość strat poniesionych na początku mijającego roku.

2002 rok może być lepszy dla inwestorów. Spodziewam się poprawy sytuacji gospodarczej i dalszych obniżek stóp procentowych. Inwestycje w akcje będą więc zyskiwały na atrakcyjności w stosunku do bezpiecznych form lokowania kapitału. Jeśli jednak złoty pozostanie mocny, nie liczyłbym na specjalnie duży wzrost zaangażowania zagranicznych inwestorów.