Taniej składować, niż przerabiać

  • Emil Górecki
26-01-2015, 00:00

Polskie odpady trafiają na wysypiska, bo nie opłaca się ich przerabiać. Producenci cementu myślą o importowaniu paliw wytwarzanych ze śmieci

Około 55 proc. zeszłorocznego zapotrzebowania cementowni na paliwo zaspokoiły tzw. paliwa alternatywne — szacuje Stowarzyszenie Producentów Cementu (SPC). To specjalnie wyselekcjonowane, wysokokaloryczne odpady poddane suszeniu i specjalnej obróbce. Są spalane w piecach w temperaturze ok. 2 tys. stopni Celsjusza, co sprawia, że proces jest bezpieczny dla środowiska. Z 13-14 mln ton odpadów komunalnych rocznie cementownie wykorzystują około 1 mln ton.

— Chcemy podnieść współczynnik zastępowalności węgla do 70 proc., ale barierą jest dostępność paliw alternatywnych odpowiedniej jakości. Dziś branża używa surowca, który jeszcze 2-3 lata temu uznałaby za nieprzydatny. Wykorzystujemy go dzięki rozwojowi technologii i z powodu niedoboru — mówi Jan Deja z SPC.

Równanie w górę

Problemy z niedoborem paliw alternatywnych pojawiły się po wprowadzeniu w połowie 2013 r. tzw. ustawy śmieciowej. Segregacja odpadów komunalnych sprawiła, że poszczególne frakcje odpadów trafiają nie na wysypiska, ale do recyklingu. Jest też druga teoria, znajdująca więcej zwolenników. Różne stawki opłat za składowanieodpadów po prostej segregacji i niesegregowanych oraz słaby nadzór zachęcają do oszustw. Za tonę w 2015 r. płaci się odpowiednio: 74 i 120 zł.

— System sprawdzania rzetelności segregacji jest dziurawy. Przedsiębiorstwom — zwłaszcza tym, które za bardzo niskie stawki wygrały przetargi na odbiór śmieci komunalnych — opłaca się segregować śmieci tylko na papierze, odprowadzić niższą opłatę i nie myśleć o recyklingu. Dlatego postuluję zrównanie opłat do najwyższego poziomu — mówi Józef Mokrzycki.

Ministerstwo Środowiska deklaruje, że dąży do podwyższania opłat za składowanie, co ma zachęcać do recyklingu i odzysku surowców. Tegoroczne stawki są wyższe od zeszłorocznych tylko symbolicznie. Na zachodzie Europy sięgają zaś około 120 EUR za tonę.

— Wzrost stawek należałoby rozłożyć na kilka lat, by firmy i samorządy mogły dobrze zaplanować budżety — mówiła w listopadzie ubiegłego roku Małgorzata Szymborska, szefowa departamentu odpadów Ministerstwa Środowiska.

Sytuację mają poprawić też nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości w gminach i rozporządzenia o przetwarzaniu zmieszanych odpadów komunalnych.

Stabilny niedobór

Andrzej Ptak, prezes Grupy Ożarów z koncernu CRH, uważa, że dostępność paliwa alternatywnego się ustabilizowała, ale w ubiegłym roku spółka zmniejszyła wskaźnik zastępowalności węgla z 45 do 43 proc.

— W tym roku chcemy go podnieść do 50 proc., ale w oparciu tylko o paliwa importowane może się to nie udać. Pracujemy nad zapewnieniem dostaw między innymi z Irlandii. To proces skomplikowany, ale przy tamtejszej polityce dotyczącej składowania dla nas opłacalny, nawet przy niskiej cenie węgla — mówi Andrzej Ptak.

Popyt rośnie, podaż stoi

Jacek Ziółkowski, dyrektor ds. paliw alternatywnych Lafarge’a, przyznaje, że mimo niedoboru surowców ceny paliwa alternatywnego nie wzrosły. Wytwórcy obniżyli marże, a odbiorcy — wymagania jakościowe.

— Odbiorcami są głównie cementownie, ale w miastach powiatowych pojawia się coraz więcej lokalnych instalacji, które zużywają paliwa alternatywne. Popyt z ich strony za kilka lat może stanowić istotną konkurencję dla popytu generowanego przez cementownie — mówi Jacek Ziółkowski.

Andrzej Ptak dodaje, że również energetyka zaczyna się interesować paliwem alternatywnym. Na wysypiskach w Polsce ląduje około 70 proc. śmieci. Wśród krajów UE nie jesteśmy najgorsi (w Bułgarii i Rumunii to powyżej 90 proc.), ale w Holandii i Szwecji marnuje się tylko 1 proc., a w Niemczech — 0,5 proc. odpadów. UE chce, by za dziesięć lat na wysypiska trafiało do 25 proc. śmieci, a w 2030 r. — tylko 5 proc. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Taniej składować, niż przerabiać